okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2016 >> 6/2016 >> Dwa koła marzeń

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> rowery trekkingowe z najwyższej półki


Dwa koła marzeń

Jakub Biernacki
Czy właśnie przez mniejszą liczbę przełożeń nie omija nas przygoda życia?
Jako użytkownicy rowerów trekkingowych możemy czuć się nieco poszkodowani – szczerze mówiąc, kierowana do nas oferta nie jest zbyt szeroka, a główna rywalizacja między firmami trwa w segmencie rowerów w cenie do około 3000 złotych. Za wyższą kwotę oferowane są już modele robione raczej dla wizerunku marki, dostępne w ograniczonych rozmiarach i zwykle tylko na zamówienie. 
 
Patrząc na rowery szosowe czy MTB, w których zaawansowane technologie, niskie masy i części z najwyższej półki są szeroko stosowane, można się zastanawiać, dlaczego rowery trekkingowe wyłamały się z tego wyścigu zbrojeń? Pewnie sami jesteśmy sobie winni, nie szukając i nie kupując drogich i ciekawych trekkingów – w końcu nasze sakwiarskie podróże nie staną się dłuższe ani ciekawsze pod wpływem lepszej przerzutki. Większość z nas nadmiar pieniędzy woli zainwestować w kolejną podróż niż w najwyższej klasy sprzęt. Trudno się z taką argumentacją nie zgodzić, ale też na lepszym rowerze z pewnością zajedziemy dalej. Nawet jeśli rozmawiamy tylko o kilku dodatkowych kilometrach, to kto wie, czy właśnie przez mniejszą liczbę przełożeń nie omija nas przygoda życia? 
Cztery marki: Cube, Giant, Kettler i Kross zaprezentują nam cztery budzące emocje rowery. Giant i Kross pokazały swoje topowe modele, Cube zaprezentował tylko jeden z ciekawszych, pozostawiając sobie kilka asów w rękawie, a Kettler... rozbił bank, prezentując rower marzeń, który wygląda raczej jak prototyp roweru przyszłości, a nie seryjny model. Nad klawiaturą wciąż drżą mi ręce, a zachwytom nie ma końca. Próżno tu szukać kompromisowych rozwiązań czy półśrodków: ramy zaprojektowane z dbałością o każdy szczegół, amortyzatory pracują jak marzenie, a w napędach nie ma miejsca na mniej niż 30 przełożeń! 
 
Rowery trekkingowe z najwyższej półki: 
Giant Aspiro 1  
Kettler Boston 
Cube Touring SL 
Kross Trans Solar  
 
 


Zdjęcie: Jakub Biernacki