okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2016 >> Dlaczego wszystkiemu winni są Żydzi, masoni i cykliści?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Dlaczego wszystkiemu winni są Żydzi, masoni i cykliści?

Marek Rokita
 
Tym razem – a mianowicie przy okazji 100. numeru „Rowertouru” – postanowiłem znaleźć odpowiedź na pytanie zasadnicze. Można powiedzieć – fundamentalne. Nie wiem, czy to mnie usprawiedliwia, więc z góry przepraszam za nieco akademicki ton... A chodzi o pewne powiedzonko, które ostatnio jakby częściej było cytowane. No właśnie – jeśli cytowane, to z kogo? 
Żydzi, masoni i cykliści często są oskarżani o całe zło tego świata. Ale skąd rowerzyści znaleźli się w tak szacownym towarzystwie? Źródła wikipedyczne, a za nimi autorzy wpisów na kilku stronach internetowych przypisują wspomniane słowa Antoniemu Słonimskiemu – polskiemu poecie i satyrykowi, żydowskiego skądinąd pochodzenia, i zapalonemu cykliście zarazem. To ciekawy ślad, choć oparty na dość wątłej przesłance. Słonimski napisał w jednym ze swych dzieł – referując słowa, a raczej poglądy przedwojennego ministra skarbu Ignacego Matuszewskiego – że wszystkiemu winni są… „Żydzi, cykliści, ale najczęściej literatura”. Tyle że napisał to rok przed swoją śmiercią w książce „Alfabet wspomnień” (1975). Zwrotu tego użył jako powszechnie znanego, nieco go przy okazji modyfikując. To oczywiście nie wyklucza, że  właśnie Antoniemu Słonimskiemu zawdzięczamy to zgrabne powiedzonko. Podobno w ten sposób na niedorzeczne oskarżenia przeciwko Żydom odpowiadał antysemitom, którzy zaskoczeni pytali: „Ale dlaczego cykliści?”, on zaś puentował: „A dlaczego Żydzi?”. 
Jednym z najbardziej znanych dzieł Słonimskiego było napisane wspólnie z Julianem Tuwimem „W oparach absurdu”. Powiedzonko o Żydach i cyklistach idealnie wpisałoby się w klimat tej książki, z której na przykład pochodzi pomysł na słynną reklamę środka Tamare Indienne, który: „Łagodnie przeczyszcza nie przerywając snu. Dostać można we wszystkich aptekach”. Ale się nie wpisało. Trudno wytłumaczyć to sobie inaczej niż w ten sposób, że Słonimski jeszcze wówczas go nie znał…
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”