okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2016 >> Himalaizm zimowy na dwóch kołach?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Himalaizm zimowy na dwóch kołach?

Andrzej Kaleniewicz
 
Pamiętam jedną z zimowych wycieczek rowerowych wiele lat temu, gdy przy mrozie -20 stopni Celsjusza odmroziłem sobie duży palec od nogi. Niby nic takiego, jednak skutki używania niewentylowanego buta „zimowego” odczuwałem przez kilka sezonów, a z palcem po zmarznięciu miewam problemy do dziś. Tym bardziej mam głęboki szacunek dla trzech śmiałków – dwóch Rosjan i Polaka, autora książki, którzy postanowili zimą przejechać na rowerach przez Jakucję. 
Niezorientowanym przypomnę, że Jakucja to największa z republik, wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej, położona daleko za Uralem, we wschodniej Syberii. We wspomnianej porze roku -20 stopni Celsjusza to byłby prawdziwy upał i pewnie trzeba by było jakiejś anomalii klimatycznej, żeby taka temperatura wystąpiła. Średnia temperatura zimowa w Jakucji waha się od -25 na południu do -50 stopni na północy i nie trzeba być orłem z matematyki, żeby zrozumieć, co to oznacza w teorii. 
W praktyce trasa długości 3700 kilometrów, upamiętniająca ofiary represji rosyjskich i sowieckich, w tym licznych Polaków, okazała się swoistym połączeniem wyprawy polarnej i himalaizmu zimowego. Tym trudniejszej, że rowery w zasadzie nie są przeznaczone do działania w tak ekstremalnych temperaturach. Psuje się to, co zwykle, oraz to, co w zwykłych temperaturach radzi sobie całkiem dobrze. Jakakolwiek banalna naprawa – dzień powszedni wszelakich sakwiarzy – staje się wyzwaniem balansującym na skraju ludzkich możliwości. Niczym w grze komputerowej – każdy przejechany kilometr drastycznie obniża sprawność organizmu, najmniejszy błąd może w konsekwencji doprowadzić do tragicznych skutków, włącznie z utratą życia. Tyle, że Jakucja zimą to nie gra komputerowa, a uczestnicy wyprawy mają tylko po jednym życiu…

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 
Krzysztof Suchowierski, „Rowerem przez mrozy Jakucji”, wydawnictwo Inne Spacery – Sembrador, Zielonka 2016, ss. 246, cena: 29,90 zł