okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 3/2016 >> Ekspresowy zawrót głowy

poradniki

Mocne, trwałe i skuteczne

Takie są właśnie nowoczesne hamulce tarczowe. Bez względu na warunki i pogodę zahamują kiedy trzeba.   Początek lat 90. ubiegłego... »

Na szlaku >> Cypr – Pafos i okolice


Ekspresowy zawrót głowy

Krystyna Bargieł
Nabrzeże w Pafos, obmywane błękitną wodą, zachęca do spacerów
I pomyśleć, że jeszcze dzisiaj rano śnieg padał nam na głowy! – tymi słowami witamy Larnakę i cypryjską ziemię. Tu prawie lato, a w Polsce pogoda postanowiła zafundować białe święta. Szkoda, że wielkanocne. 
 
Uznaliśmy, że przewożenie własnych rowerów samolotem, by korzystać z nich tylko dwa dni, zwyczajnie nam się nie opłaca. Tak, na krótką rowerową przejażdżkę po Cyprze wyskoczyliśmy, korzystając z atrakcyjnych cen biletów i gościnności znajomych, gotowych użyczyć nam swoje mieszkanie w Pafos. 
Z lotniska autobusem, z jedną przesiadką, dojeżdżamy do Kato Pafos, czyli Dolnego Pafos, części miasta położonej bezpośrednio nad morzem, pełnej wąskich uliczek z niską zabudową, charakterystyczną dla południa Europy. Gdzieniegdzie, pomiędzy budynkami, daje się dostrzec turkusowe morze. 
Rozpakowujemy bagaże i idziemy na kolację. Nasz wybór pada na chińską restaurację położoną przy jednej z głównych ulic. Urocza właścicielka, Chinka mieszkająca na Cyprze od 15 lat, serwuje nam tradycyjne dania swojej kuchni i jednocześnie przybliża codzienne życie mieszkańców wyspy. Rdzennych Cypryjczyków określa jako miłych i pogodnych, choć niezbyt pracowitych. Po kilkunastu latach spędzonych na Cyprze nasza restauratorka czuje się Cypryjką, ale zapytana o to, gdzie jest jej dom, bez chwili namysłu odpowiada: w Chinach! 
Następnego dnia, o poranku, szukam wypożyczalni rowerów (to zadanie wzięłam na siebie, bo to mnie przede wszystkim korba kręci). Dzięki wskazówkom spotkanej poprzedniego dnia Chinki, już po kilku krokach znajduję to, czego szukałam – rząd równo ustawionych rowerów z daleka rzuca się w oczy, a ja czym prędzej rzucam się na dwa górale. Tym razem obsługuje mnie Rosjanin, który od czterech lat spędza urlop na Cyprze, przy okazji pracując w wypożyczalni jednośladów. – Czego chcieć więcej? Słońce, ciepło, piękne otoczenie, przyjemna praca. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Krystyna Bargieł