okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 3/2016 >> Poszukiwacze skarbów

poradniki

Mocne, trwałe i skuteczne

Takie są właśnie nowoczesne hamulce tarczowe. Bez względu na warunki i pogodę zahamują kiedy trzeba.   Początek lat 90. ubiegłego... »

Styl życia >> rowerowy geocaching


Poszukiwacze skarbów

Jakub Chęciński vel „udash69”
Duża skrzynka w Berlinie, na której ślad poznańscy geokeszerzy trafili podczas wyprawy do Szwajcarii
Pakujesz do sakwy gen przygody, dumnie dosiadasz rumaka, wyzerowujesz licznik i w drogę. Czasem jednak zaczyna wiać terytorialną nudą, a wskaźnik poziomu pomysłów powoli spada do zera. Pewnie większość bliższych i dalszych wypadów rowerowych kojarzy się Wam z odwiecznym pytaniem: dokąd? Również mi przez kilka lat towarzyszył ów dylemat. Do czasu, gdy wkręciłem się w geocaching. 
 
Geocaching to gra terenowa, której ideą jest poszukiwanie za pomocą urządzeń posiadających odbiornik GPS (np. smartfony) ukrytych w terenie skrzynek, czyli keszy (z ang. cache – pojemnik). W nich znajdziemy schowany dziennik wpisów (logbook), w którym należy uwierzytelnić swoją wizytę, poprzez zrobienie adnotacji o znalezieniu (podać swój nick, datę i godzinę odkrycia). 
Zabawę zawdzięczamy prezydentowi USA, Billowi Clintonowi, który 1 maja 2000 roku postanowił udostępnić sygnał systemu GPS ludności cywilnej (wcześniej korzystali z tego przywileju tylko mundurowi), sprawiając, że możliwe stało się ustalenie położenia z dokładnością większą niż 10 metrów. Ten gest sprawił, że trzy dni później, dla uczczenia tego wydarzenia, niejaki Dave Ulmer z Oregonu schował pierwszy pojemnik, podając do publicznej wiadomości jego lokalizację i proponując chętnym wspólną zabawę w szukanie.
W listopadzie 2001 roku założono w centrum Warszawy, istniejącą do dziś, pierwszą polską skrytkę o nazwie „Ndebele 1”, której znalezienie zalogowało już ponad 1400 rozradowanych tym faktem geocacherów, czyli poszukiwaczy. 
W roku 2015 obchodziliśmy piętnastolecie zabawy. Dotychczas na świecie założono ponad 2,7 milionów skrytek, a liczba poszukiwaczy przekroczyła już dawno sześć milionów. W Polsce zainstalowano już bez mała 30 tysięcy keszy, które odkryto ponad 1,6 miliona razy.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Jakub Chęciński