okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 1/2016 >> Korona dla mistrzów

nowości

Korkowe hamulce

Wiedzieliście, że do karbonowych obręczy można zastosować korkowe klocki hamulcowe? Właśnie takie okładziny proponuje Bontrager pod nazwą... »

Adapter Crosso

W korespondencji przychodzącej do redakcji często powtarza się pytanie o to, jak zamocować sakwy Crosso do bagażników o konstrukcji... »

Kask Robin Hooda

Znany i ceniony kask Roam firmy Met doczekał się nowej, limitowanej wersji kolorystycznej: Sherwood. To właśnie odcienie zieleni, występujące w... »

Kosmetyki na zakręty

Aż 36 agrafek musieli pokonać kolarze startujący w Giro d'Italia, by wspiąć się na słynne Cima Coppi. Dwóch z nich: Alberto Contador i... »

Koszulka lekko dopasowana

Kolory rzucające się w oczy, materiał najwyższej jakości, krój lekko dopasowany. Kto powiedział, że koszulki opracowane z myślą o... »

Trójkołowy składak

Osoby mające trudności z poruszaniem się na dwukołowym rowerze, które jednak nie chcą rezygnować z aktywności, mogą mieć spory... »

poradniki

Na jesienno-zimową pluchę

Pęd chłodnego powietrza dodatkowo potęguje uczucie przenikającego ciało zimna. Wie o tym każdy, kto choć raz zasmakował przejażdżki w zimne... »

Styl życia >> Bogdan Koraszewski


Korona dla mistrzów

Z Bogdanem Koraszewskim, trenerem i sędzią kolarskim, twórcą Rowerowej Akademii Królewskiej, rozmawia Jakub Terakowski
Bogdan Koraszewski od dwunastu lat stara się zorganizować start Tour de France w Polsce.
Czym jest Rowerowa Akademia Królewska? Skąd taka nazwa?
– To stowarzyszenie osób – mówiąc nieco górnolotnie – kochających rowery. Stworzyłem je na wzór belgijskiej Royale Ligue Vélocipédique. Przez wiele lat mieszkałem, studiowałem i pracowałem we Francji oraz w Belgii, stąd ta inspiracja. Pomyślałem, że skoro oni mogą mieć swoją królewską akademię, nam też wolno.

Ale Belgowie, w przeciwieństwie do nas, mają króla.
– Głównym celem stowarzyszenia jest organizacja spotkań dawnych mistrzów kolarstwa, czyli królów szos. A królów należy koronować. Gdzie? Oczywiście na Wawelu. Rokrocznie zatem, spośród obecnych na spotkaniu członków stowarzyszenia, wybieramy króla. Obecnie jest nim Tadeusz Mytnik (medalista olimpijski, trzykrotny medalista szosowych mistrzostw świata, wielokrotny mistrz Polski, zwycięzca Tour de Pologne). Istniejemy od dziesięciu lat, więc poczet naszych władców jest już znaczący. Koronacja odbywa się zawsze 14 lipca, czyli w Święto Narodowe Francji, a dokonuje jej – jakżeby inaczej – konsul generalny Francji.

A co Wawel na to?
– Początkowo profesor Jan Ostrowski (dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu) był nam umiarkowanie przychylny. Kolarze? Tutaj? Czy to stosowne miejsce? Ależ, panie profesorze – przekonywałem – czy można lepiej uhonorować dawnych mistrzów, byłych królów szos, niż zapraszając ich na Wawel? Przyglądał nam się uważnie... Zaufanie zdobywaliśmy powoli, ale skutecznie. Dziś profesor Ostrowski jest honorowym członkiem naszej Akademii.

Jak wygląda koronacja?
– Spotykamy się w samo południe przed ratuszem, wykonujemy rundę honorową wokół Rynku Głównego, a potem Drogą Królewską jedziemy na Wawel. Tam, na dziedzińcu, przy Kaplicy Zygmuntowskiej, ustawiamy tron i wręczamy koronę.

Przechodnią?
– Ależ skąd! Każdy król otrzymuje swoją na własność. Pierwsze były symboliczne, teraz mamy już metalowe; jeszcze nie szczerozłote, ale szczere... 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
 


Zdjęcie: Archiwum Bogdana Koraszewskiego