okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 12/2015 >> Prawie jak w niebie!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pogórze Śląskie


Prawie jak w niebie!

Krzysztof Grabowski
Brzozowa alejka w Skidziniu
Nierozerwalnie rower kojarzy mi się z górami. Z okna swojego mieszkania widzę szeroką panoramę Beskidu Małego i Śląskiego, a jeśli zamierzam dosiąść dwóch kółek, niemal zawsze jadę w ich kierunku. I tak jest od tylu lat, od ilu mieszkam w Bielsku-Białej. Wreszcie uświadomiłem sobie, że zaczynam zachowywać się jak pies Pawłowa: widzę rower – myślę góry. Poczułem się z tym niekontrolowanym odruchem nieciekawie i postanowiłem coś zmienić.  
 
W ten sposób powstał pomysł na „dwudzień” z zabytkami i urokliwymi miejscami, których całe mnóstwo znalazłem tam, gdzie rzadko jeżdżę – po przeciwnej stronie gór.
Raptem 35 kilometrów od miasta leży niepozorna wioska Zamarski. Okazuje się, że jest jedną z najstarszych na Śląsku Cieszyńskim, bo opisywaną już 800 lat temu. Tu też, w dwuosobowym składzie, zaczynamy pierwszą z naszych rowerowych pętli. Samochód zaparkowaliśmy pod drewnianym kościółkiem św. Rocha, który co prawda pochodzi zaledwie z początku XVIII wieku, ale jego wieża liczy już sobie aż 430 lat. To sprawia, że jest on najstarszym kościołem na tym terenie, nie dziwi więc, że należy do Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego. Pierwsze kilometry pokonujemy zgodnie z jego oznaczeniami, wspólnie z trasą rowerową. Mijamy miejscowość Hażlach o pięknie brzmiącej i niełatwej w wymowie i piśmie nazwie – powinna być ona wykorzystywana w dyktandach narodowych. Po kilku kilometrach meldujemy się przed kolejnym drewnianym zabytkiem sakralnym w Kończycach Wielkich. O ile poprzedni kościół był najstarszy, ten jest największy na Śląsku Cieszyńskim, a pochodzi z 1777 roku. Postawiony jest na niewysokim wzgórzu i otoczony cmentarzem. Wokół czuć zapach drewna, a wielkość budowli rzeczywiście robi wrażenie. Od kościoła jedziemy wąskim chodnikiem wśród drzew i przystajemy przy zabytkowym barokowo-klasycystycznym pałacu. Jest on murowany i otoczony parkiem ze sztucznym jeziorem, a datowany podobnie jak kościół. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 


Zdjęcie: Krzysztof Grabowski
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164