okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 12/2015 >> Czy kierowca może wyprzedzać na gazetę?

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Kalejdoskop >> Dręczy mnie pytanie


Czy kierowca może wyprzedzać na gazetę?

Marek Rokita
 
Są takie sytuacje na drodze, takie wykroczenia drogowe, które są tak powszechne, że niemal niewidzialne. No chyba, że ktoś jeździ rowerem po drogach (nie chodnikach) i spotyka się z nimi na co dzień. A które z owych wykroczeń jest najpopularniejsze i najbardziej niedostrzegalne? Statystyk podobno brak, ale i bez nich można zaryzykować stwierdzenie, że jest nim wyprzedzanie rowerzysty bez zachowania bezpiecznej odległości. Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym są bezwzględne: „Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.” (Art. 24, p. 2). 
Doświadczenie pokazuje, że stróże prawa już tacy bezwzględni nie są. Temat to szeroki, więc tym razem skupię się na kwestii szczegółowej, poruszonej przez naszego Czytelnika, pana Rafała, który – po zgłoszeniu nagranego przez siebie przypadku niebezpiecznego manewru wyprzedzania – został oskarżony przez aspiranta w swym rodzinnym mieście o złamanie paru przepisów i pouczony, że wyprzedzanie w odległości poniżej jednego metra nie stanowi samo w sobie zagrożenia dla życia i zdrowia rowerzysty, gdyż dopiero po potrąceniu można mówić o niebezpiecznym manewrze… Informację tę uznałem za wstrząsającą. Póki się nie przewrócisz, nie masz nic do gadania! Skoro jeszcze trzymasz się na kołach, znaczy, że jesteś… bezpieczny. Per analogiam można by stwierdzić, że również jazda 200 km/godz. po deptaku w centrum miasta, z trzema promilami alkoholu we krwi „nie stanowi samo w sobie zagrożenia dla życia i zdrowia” kogokolwiek, póki nikt nie ucierpi. Cóż za logika! Na szczęście Pan Aspirant nie pracuje w policji sam.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”