okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2008 >> Święty Walenty i Wisły bieg kręty

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Chełmno i Dolina Dolnej Wisły


Święty Walenty i Wisły bieg kręty

Marek Rokita
Bezpieczny przejazd przez most w Chełmnie

O nadwiślańskim Kazimierzu i Sandomierzu wiedzą chyba wszyscy,
ale Chełmno wciąż pozostaje miastem nieodkrytym. A przecież nie mniej od nich wyróżnia się bogatą historią, niezwykłą architekturą, pięknym położeniem i arcyciekawą okolicą.


Dziwnym trafem ci, którzy w zapamiętaniu gnają nad Bałtyk, omijają zazwyczaj to miasto. Żeby poczuć jego klimat, nie wystarczy jednak zatrzymać się na kilka godzin. Proponuję spędzić tu dwa lub trzy dni na rowerze, nie żałując sobie ani miejscowych zabytków, ani okolicznych atrakcji.
A można to zrobić na kilka sposobów. Załóżmy, że mamy dwa dni. Możemy więc jeden spędzić w Chełmnie, a następnie zrobić małą pętlę z zamkiem w Świeciu, Grucznem i Chrystkowem, a drugiego dnia przejechać dużą pętlę po obu stronach Wisły, zawracając na moście w Fordonie. Można też wystartować z Bydgoszczy i jednego dnia przejechać prawym brzegiem do Chełmna, a drugiego wrócić brzegiem lewym. Tak czy owak, trasa jest nieźle oznakowana, choć im bliżej Bydgoszczy, tym gorzej. Czarny i zielony szlak rowerowy przeplatają się, prowadząc głównie niezłymi drogami asfaltowymi.
Od kilku lat Chełmno promuje się jako miasto zakochanych, a wszystko dlatego, że w miejscowej farze znajdują się relikwie św. Walentego, a konkretnie fragment jego... głowy. Jeszcze kilka lat temu wstydliwie schowane na plebanii, dziś są dumnie eksponowane w srebrnym relikwiarzu na bocznym ołtarzu i wabią zakochanych turystów. Malowniczość miasta oraz jego okolicy śmiało może się stać scenerią romantycznych przejażdżek rowerowych albo nawet oświadczyn na siodełku... No, może trochę się zapędziłem...
Samo miasto najlepiej jednak zwiedzać pieszo. Niektórym mogą przeszkadzać liczne i całkiem strome podjazdy (często powyżej 10 procent). Na pociechę – a może właśnie na smutek – pozostaje fakt, że starówka jest jednak prawie płaska, a najbardziej strome drogi zostały już zamienione na... schody. Jednakże jest ważniejszy powód, że pieszemu łatwiej – niezwykłe zagęszczenie zabytków, dzięki którym stare miasto zostało wpisane na prezydencką Listę Pomników Historii. Chełmno założyli 775 lat temu Krzyżacy, którzy planowali ulokowanie w nim swojej stolicy.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Agata Rokita