okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2015 >> 11/2015 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Zastanawiacie się zapewne, jak wygląda codzienność podczas wielomiesięcznej, ba – nawet wieloletniej, wyprawy rowerowej. Czy jej uczestnicy każdego dnia pedałują, rozstawiając kuchnię polową i rozbijając namiot co wieczór w innym miejscu? Owszem, ale każdy, nawet największy obieżyświat odczuwa czasem potrzebę zakotwiczenia, choćby na parę dni, gdzieś dłużej i zamienienia maty lub materaca na wygodne łóżko. Jasne, ale co zrobić, jeśli budżet wyprawy nie pozwala na płatne noclegi? W takich sytuacjach z pomocą przychodzi wolontariat. Podróżnicy poprzez specjalne portale internetowe szukają miejsc (na przykład gospodarstw, restauracji, hoteli), których właściciele gotowi są przyjąć pod swój dach tymczasowych pracowników za przysłowiowy wikt i opierunek. Jak wyjaśnia Piotr Paździor, podróżnik i autor miniporadnika, który znajdziecie w numerze, taka przerwa w pedałowaniu pozwala nie tylko zregenerować siły, poznać lepiej dany kraj i ludzi, ale także zdobyć dodatkowe doświadczenie, które może się okazać przydatne w dalszej podróży, o po jej zakończeniu uatrakcyjni CV, gdy już będziemy się starać o stałą pracę. 
Przerwy na wolontariat pokażą, że podróżnik nie tylko korzystał z najdłuższych wakacji życia, ale też robił coś dla innych – pomagał budować domy, pracował w polu, doglądał zwierząt gospodarskich czy pracował w hotelowej kuchni. Jeśli więc planujecie dłuższą wędrówkę z sakwami, pomyślcie o wolontariacie – szczegóły w numerze listopadowym.
Już tylko do 9 listopada czekamy na zgłoszenia do szóstej edycji Nagrody „Rowertouru”. Kto jeszcze nie przelał swych podróżniczych wrażeń na papier – czas najwyższy zabrać się do dzieła. Zdajemy sobie sprawę, że operowanie słowem pisanym nie dla każdego jest zadaniem łatwym, tym bardziej, że żyjemy w czasach, w których esemesy, wpisy na blogu, komentarze na portalach społecznościowych nie rozwijają tej umiejętności. Byle było krótko i na temat. My tymczasem wymagamy objętości jak na szkolne wypracowanie. Tym bardziej Wam kibicujemy. Czytelnicy do piór – nagrody czekają! Na deser polecamy zaś relację nagrodzoną w ubiegłorocznym konkursie. „Wataha w podróży” to ich dwoje na rowerach i pies – Diuna. Razem w drodze przez mongolskie stepy. 
Zapraszam do lektury! 
 
Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna