okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2008 >> Gdzie ludzka stopa nie stąpa

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Wigierski Park Narodowy


Gdzie ludzka stopa nie stąpa

Ewa Nowaczyk
Na zielonym szlaku nad Czarną Hańczą – piękna, cichą i dziką

W Wigierskim Parku Narodowym jest wiele ciekawych szlaków pieszych i rowerowych, z których do woli mogą korzystać fani dwóch kółek. Co ciekawe, te pierwsze są godne polecenia miłośnikom rowerowych szaleństw, a te drugie osobom, dla których istotą wyjazdu rowerowego jest relaks, a nie dawanie sobie w kość.

Wigierski Park Narodowy jest kompleksem leśnym wchodzącym w skład Puszczy Augustowskiej. Od Suwałk, do których można bez problemu dojechać pociągiem, dzieli go 20-25 kilometrów. Stąd jest też blisko do granicy polsko-litewskiej, odległej o mniej więcej 40 kilometrów.
Nie da się ukryć, że centralnym punktem Wigierskiego Parku Narodowego jest jezioro Wigry. Zbiornik ma aż 2187 hektarów powierzchni i jest największym jeziorem na Suwalszczyźnie. Poza nim w parku znajduje się jeszcze około 40 innych jezior. Ważną atrakcją tego terenu jest Czarna Hańcza – rzeka, która bez wątpienia stanowi jeden z najpiękniejszych szlaków kajakowych w Polsce. Jednak Wigierski Park Narodowy nie tylko wypoczynkiem wodnym stoi. To także niezłe miejsce na rower, zwłaszcza dla rodzin z dziećmi i osób, które na dwóch kółkach lubią się trochę przejechać. Dla nich właśnie idealne będą niezbyt ruchliwe lokalne drogi oraz – w sumie nieźle oznakowane – szlaki rowerowe. Na szlakach rowerowych, zwłaszcza w pobliżu jezior i Czarnej Hańczy trzeba jednak uważać na samochody, którymi właściciele wypożyczalni kajaków zwożą sprzęt nad wodę. Szlaki rowerowe są raczej łatwe, więc ze spokojem można na nich popracować nad formą lub też zabrać na wycieczkę osobę, którą chcemy przekonać, że nie ma nic lepszego od rowerowego wypoczynku. W obu wypadkach ważne jest jednak, by nie przesadzić z dystansem. Planowanie wycieczek jest łatwe ze względu na ogromną liczbę przejezdnych leśnych dróżek – ich gmatwanina sprawia, że niemal w każdej chwili możemy eskapadę dowolnie skrócić lub wydłużyć.
Mnie jednak od szlaków rowerowych zdecydowanie bardziej przypadły do gustu szlaki piesze (w granicach parku jest ich w sumie 130 km!). Dlaczego? Otóż rzadko można na nich spotkać innych turystów (o dziwo, częściej rowerowych niż pieszych), a otaczająca przyroda jest dzika i bujna.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”



Zdjęcie: Ewa Nowaczyk