okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2015 >> Wojna, szosówka i... piórko

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> Andrzej Bobkowski


Wojna, szosówka i... piórko

Paulina Trofimiec
Andrzej Bobkowski w podróży, okolice Bayonne
Druga wojna światowa, Francja. Niemcy bombardują miasta, żywność jest reglamentowana, profesjonalny sprzęt rowerowy jeszcze nie istnieje, a dwóch szaleńców wybiera się na rowerową wyprawę po Francji. Jak podróżowało się na rowerach w latach 40. ubiegłego wieku? I czy można było przemierzyć Alpy rowerami bez przerzutek?
 
Lista lektur to dla każdego studenta polonistyki codzienne utrapienie, ale – jak się czasem okazuje – również wspaniała przygoda. Zgłębiając literaturę dwudziestolecia międzywojennego, natrafiłam na „Szkice piórkiem” Andrzeja Bobkowskiego. Tytuł zasugerował mi, że będzie to jakieś miniaturowe dzieło lub tomik poezji. Z Biblioteki Jagiellońskiej odebrałam jednak wielką księgę („Szkice…” okazały się być dziennikiem) i głośno westchnęłam. Niedługo trwało moje zniechęcenie, gdyż już po kilku stronach przemierzałam wraz z Bobkowskim na rowerze Francję czasu drugiej wojny światowej. I nagle stały się wakacje, mimo że za oknem krakowska szaruga, i zupełnie niespodziewanie z popołudnia zrobiła się noc.
Bobkowski: „Przyszedłem do domu, wchodziłem na szóste piętro powoli, otworzyłem drzwi, pocałowałem Basię i powiedziałem jej, że musimy się rozstać. Patrzyliśmy sobie w oczy i nic nie mówili. Zdaje mi się, że ona rozumiała lepiej tę konieczność niż ja. Milczała”. W czerwcu 1940 roku Niemcy przekroczyli Sekwanę i wszyscy mężczyźni w wieku poborowym byli zmuszeni opuścić Paryż. Niedostosowanie się do rozkazu równało się dezercji. Popłochu, który wówczas nastał w Paryżu, nie da się opisać. Faktem jest, że wydostanie się z tego miejsca, pośród ogarniętego paniką ludu, graniczyło wówczas z cudem.
Bobkowski o swoim przyjacielu Tadziu: „Tadzia zawsze lubiłem. Z zawodu szofer, urodził się w Warszawie, skąd wywiózł bogatą przeszłość taksówkarsko-autobusową i wspaniały język”.
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Cultural Institute
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164