okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2015 >> Jurajski kolaż

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop >> Roweratura


Jurajski kolaż

Andrzej Kaleniewicz
 
Na samym początku recenzji kolejnego przewodnika z serii Bezdroża Wydawnictwa Helion pragnę uspokoić Czytelników: korekta w „Rowertourze” ma się znakomicie, a użyte w tytule słowo „kolaż” ma niewiele wspólnego z „kolarzem”, chociaż… czy aby na pewno?
Jak doskonale Państwo pamiętają, całkiem niedawno, a dokładniej w numerze sierpniowym „Rowertouru”, w recenzji pt. „Starcie tytanów” opisywałem dwa przewodniki, w tym jeden Bezdroży, który obejmował zasięgiem Górny Śląsk, Jurę oraz Podbeskidzie. Tak więc, gdy podczas ostatniej wizyty w mojej ulubionej poznańskiej księgarni turystycznej sprzedawca, na prośbę o zaprezentowanie nowości dla cyklistów, wręczył mi przewodnik Heliona z Jurą w nazwie, odruchowo żachnąłem się i odmówiłem, uprzejmie przypominając, że tenże już miałem w rękach, a nawet go recenzowałem. Niestety, z nas dwóch to mnie skleroza dopadła pierwszego: owszem, recenzowałem, ale tamten, o łudząco podobnej okładce (cóż, prawo serii…) został wydany w ubiegłym roku, a tegoroczna nowość została zawężona do samej Jury Krakowsko-Częstochowskiej.
I bardzo dobrze się stało. Porównuję krok po kroku obydwa wydawnictwa i widzę, że jednak warto skupić się na mniejszym obszarze i opisać go dokładniej. Nie znaczy to, że pierwsze wydawnictwo z wymienionych jest złe, ale jednak dystans z Częstochowy do Bielska-Białej jest spory i 20 tras, rozrzuconych na takiej powierzchni, wymusza kompromisy i pozostawia białe plamy na mapie. Zupełnie inaczej mapka zbiorcza 20 tras wygląda w tegorocznym przewodniku: oplatają one gęstą siecią Wyżynę Krakowsko-Częstochowską, dając w zasadzie nieograniczoną możliwość układania własnych wariantów niczym z klocków. 
Warto także podkreślić, że wszystkie trasy są dobrze skomunikowane, to znaczy ich przebieg nawiązuje do umiejscowienia na przykład stacji kolejowych czy parkingów. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 
„Jura Krakowsko-Częstochowska. Wycieczki i trasy rowerowe”, Tekst: Michał Franaszek, Wydawnictwo Helion, seria Bezdroża, Gliwice, 2015, ss. 239. Cena: 32,90 zł