okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 9/2015 >> 9/2015 >> W wymarzonej temperaturze

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Akademia sakwiarza >> termosy, kubki termiczne


W wymarzonej temperaturze

Ewa Nowaczyk-Przybylak
Dobry termos gwarantuje gorącą herbatę wszędzie i w każdych okolicznościach przyrody

Idealny na każdą porę roku, niezbędny późną jesienią i zimą. Przynosi ulgę, daje radość, a czasem – dosłownie i w przenośni – ratuje życie, zapewniając orzeźwienie w upalny dzień lub odrobinę ciepła w mroźne popołudnie na bezdrożach. Termos – niewielkie naczynie, bez którego trudno wyobrazić sobie zarówno podmiejską wycieczkę, jak i dłuższą wyprawę rowerową.

To oczywista zasada, że każdy rowerzysta musi dbać o uzupełnianie płynów w czasie jazdy, aby na skutek wysiłku fizycznego i wysokiej temperatury nie odwodnić organizmu (utrata wody przez pot). I to nie tylko latem, kiedy pragnienie – pierwszy symptom odwodnienia – doskwiera wyjątkowo intensywnie, ale i zimą, kiedy go praktycznie nie odczuwamy. Efektem odwodnienia, które może się zakończyć utratą przytomności, a w ekstremalnych sytuacjach nawet śmiercią, jest zachwiana gospodarka wodno-elektrolitowa. Bieżące uzupełnianie płynów jest łatwiejsze, kiedy mają one komfortową – w stosunku do warunków atmosferycznych – temperaturę.

Sierpniowe upały pokazały, a chłodna jesień i zima wkrótce przypomną, że napój w odpowiedniej temperaturze może – dosłownie i w przenośni – ratować życie. Letni skwar dał nam w tym roku do wiwatu. Nie trzeba było jechać na południe Europy, by doświadczyć 40 stopni Celsjusza w cieniu i piekarnika na asfalcie. Ratunku nie przynosiły przydrożne drzewa, mijane akweny (tak bardzo oblegane, że z rowerem na szybką kąpiel nie dało się wcisnąć) ani nawet lodówki w sklepach, które chłodziły głównie piwo, a – jak wiadomo – picie go na rowerze nie uchodzi. I właśnie w takich sytuacjach termos czy kubek termiczny wyjątkowo się przydają. 

Dobry termos to jeden z podstawowych elementów turystycznego ekwipunku. Na stronie sklepu internetowego dobrytermos.pl, można się dowiedzieć, że termos został wynaleziony już w 1892 roku przez Jamesa Dewara z Uniwersytetu Oksfordzkiego. 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Ewa Nowaczyk-Przybylak