okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2015 >> Rowerowe Jamboree dotarło do Japonii!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Rowerowe Jamboree dotarło do Japonii!

Norbert Skrzyński
 
Uczestnicy ostatniego etapu Rowerowego Jamboree zamknęli sztafetę i koła rowerów dotknęły wreszcie japońskiej ziemi. Ostatnia ósemka zmagała się niemal miesiąc z drogą przez jeden z najbardziej zaludnionych obszarów ziemi, pedałując przez Chiny i Japonię.
Do ostatniej chwili nie było pewne, którędy poprowadzi ich trasa, bo tydzień przed wylotem do Azji musieli zmodyfikować plany i – zamiast przez Koreę Południową – zdecydowali się przeprawić promem do Japonii bezpośrednio z Chin – wszystko z powodu panującej w Korei epidemii MERS. Ostatnia zmiana sztafetowa borykała się z wieloma nieprzewidywanymi zdarzeniami, m.in. zgubiono bagaż uczestników, w którym przewozili części zamienne do rowerów i sprzęt biwakowy, a już podczas drogi spowalniały ich często przebijane dętki i usterki rowerów (które przejechały już ponad 12 000 kilometrów bez porządnego przeglądu serwisowego!) oraz incydenty drogowe, z wywrotkami włącznie. Podczas przejazdu przez Chiny uczestnicy 9. etapu musieli się borykać ze, zdawałoby się, błahym utrudnieniem: wszechobecnymi aparatami fotograficznymi, których właściciele nieustannie chcieli uchwycić śmiałków z Polski w sytuacjach czasem bardzo niefortunnych, np. gdy odpoczywają, leżąc pod drzewem lub na środku parku. Wydawałoby się, że to nawet przyjemne być w centrum uwagi, ale jeśli policzyć, ile czasu trwa zrobienie sobie zdjęcia grupowego z przechodzącą obok chińską wycieczką, i pomnożyć przez kilkanaście takich okazji dziennie, okazałoby się, że rowerzyści musieliby tylko pozowaniu poświęcać swój pobyt we wschodniej Azji!
Zapraszamy na stronę rowerowejamboree.pl, gdzie znajduje się mnóstwo relacji i zdjęć z liczącej ponad 12 tysięcy kilometrów drogi z Polski do Japonii.
 
Więcej: rowerowejamboree.pl
 
 


Zdjęcie: Filip Kierzek