okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

strona główna >> 6/2015 >> Z nadbałtyckiej plaży na Rysy

poradniki

Palcem po mapie

Błądzić jest rzeczą ludzką, jednak zagubienie podczas wycieczki rowerowej jest w stanie zburzyć radość, którą czerpiemy z jazdy.... »

Od drewna do karbonu

Nie ulega wątpliwości, że koło to jeden z najistotniejszych wynalazków ludzkości. Od tysięcy lat znajduje zastosowanie niemal we... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Alpy – Trzy Doliny


Z nadbałtyckiej plaży na Rysy

Michał Książkiewicz
Z przełęczy Col de la Montée du Fond rozpościera się panorama nie tylko na Val Thorens i dolinę Belleville, ale także na najwyższy z alpejskich czterotysięczników – Mont Blanc
Francuskie Trzy Doliny (Les Trois Vallées) są znane w świecie przede wszystkim jako ośrodek narciarski, oferujący największą na świecie sieć tras dostępnych bez odpinania nart. Warto tu zajrzeć także latem, ale nie z deskami, lecz z rowerem, bo przy okazji budowy wyciągów wytyczono nowe drogi, które są jednymi z najwyżej położonych przepraw przez przełęcze w Alpach. 
  
Najbardziej zapada w pamięć trakt prowadzący z doliny Belleville przez przełęcze Col de la Montée du Fond i Col de Caron do doliny Maurienne. Przez ponad 28 kilometrów biegnie on powyżej górnej granicy lasu, a przez siedem w piętrze turni, w krajobrazie skalistych szczytów, głazów i piargu. Planując trasę, warto wiedzieć, że północna ściana jest dużo łagodniejsza niż południowa i jedyny realny kierunek przejazdu rowerem z sakwami to właśnie z północy na południe. Przełęcz tę odwiedziłem podczas ubiegłorocznej wyprawy w Alpy. Podjazd zaczyna się w miasteczku Moûtiers ulokowanym w głębokiej dolinie Tarentaise, na wysokości zaledwie 480 m n.p.m. Najwyższy punkt przeprawy znajduje się zaś przy górnej stacji wyciągu Funitel du Grand Fond, siedem metrów powyżej poziomicy 3000. Mowa więc o różnicy wzniesień mniej więcej takiej, jak z nadbałtyckiej plaży na Rysy. Trasa posiada wybitne walory krajobrazowe, przy czym na widoki nie trzeba długo czekać, bo już na trzecim kilometrze szosa zapuszcza się w kanion, z którego przepaścistych ścian otwierają się prześwity zarówno w stronę rwącej rzeki, jak i błyszczące lodowcami alpejskie granie. Przejazd jest ciekawy pod względem przyrodniczym, bo w miarę zdobywania wysokości pokonuje się wszystkie występujące w Alpach piętra roślinności. 
 
Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


Zdjęcie: Michał Książkiewicz