okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2015 >> Niebieski ptak

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Na szlaku >> Drawieński Park Narodowy


Niebieski ptak

Marek Rokita
Uroczysko Radęcin – fragment prawie pierwotnej puszczy nad Drawą

Jeździmy z nadzieją zobaczenia czegoś, czego często nie da się zobaczyć. W przeciwnym razie radość z osiągnięcia celu nie byłaby nawet w połowie tak pełna, jak wówczas, gdy przydarza się nam to, czego oczekiwaliśmy tak nieśmiało. Tylko dlaczego nagroda spotyka tak często nie tych, którzy najbardziej tego chcą?

 

Raczej słoneczny, niezbyt ciepły dzień. Dojechaliśmy właśnie do miejsca odpoczynku gdzieś pośród lasu. Po zejściu z siodełka idę na pobliski most. Ot, po prostu, żeby pstryknąć jakieś zdjęcie. Bo przecież, jeśli most i rzeka w parku narodowym, to na pewno natura zadbała, by było ciekawie. Nim zdążyłem dobrze przyjrzeć się temu, co rozpościera się w dole, mignęła mi przed oczami niebieska plama. Skrzydła, ogon, dziób… Dopiero po chwili zorientowałem się, że to zimorodek. Żadne z nas nigdy wcześniej w naturze nie obserwowało tego małego, płochliwego ptaka. Przytrafiło się to mnie. Teraz, przed chwilą. I przez chwilę. Długie minuty spędzone we czwórkę na wypatrywaniu go pośród gałęzi wiszących nad wartkim nurtem Płocicznej nie przyniosą już rezultatu. Żadnego.

Tym razem nie jedziemy nigdzie daleko. Półtorej godziny w pociągu. Nawet nie… Po kontroli biletów konduktor wręcza nam przewodnik rowerowy po gminie Krzyż Wielkopolski. Jak gdyby nigdy nic… Okazuje się, że to zapalony rowerzysta, w dodatku autor książeczki i szef rowerowego klubu turystycznego w miasteczku. W krótkiej rozmowie poleca nam parę miejsc w Drawieńskim Parku Narodowym i zaprasza na szlaki w okolicach swojej rodzinnej miejscowości. Jednak na razie jedziemy nieco dalej, wysiadamy na stacji Rębusz i pięknymi pojeziernymi drogami kierujemy się do Drawna. Od jutra zaczniemy jazdę po parku. Mnie podoba się już tu. Mógłbym tak jeździć tygodniami. 

 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 

 



Zdjęcie: Agata Rokita