okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2015 >> 3/2015 >> Zrabowane dukaty, łossod i oscypek

nowości

Widelec na opak

RST powraca do produkcji amortyzatorów typu upside-down, w których golenie dolne wsuwają się w górne. Jest to rozwiązanie,... »

Bikepacking z Crosso

Na razie ostrożnie, ale marka Crosso pojawia się w światku bikepackersów za sprawą kolekcji Zipper, na którą jak do tej pory... »

Extrawheel nowej generacji

Extrawheel to znana nie tylko polskim podróżnikom rowerowym nasza rodzima firma oferująca unikalną, jednokołową przyczepkę rowerową. Od... »

Powrót kosmitów

Topeak zaprezentował kolejne wcielenie swojego najbardziej wszechstronnego multitoola. ALiEN™ S (ang. obcy) posiada aż 31 funkcji, więc... »

Bycze manetki

Shimano Metrea, czyli topowa grupa osprzętu przeznaczona dla cyklistów miejskich i cykloturystów ma w swojej kolekcji wiele ciekawych... »

poradniki

Nie trać głowy

Niespełna trzy centymetry. Taką w przybliżeniu mają grubość ścianki większości rowerowych kasków. Tak niewiele i aż tyle chroni... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Beskid Żywiecki: Rajsztag, Hala Boracza


Zrabowane dukaty, łossod i oscypek

Michał Książkiewicz
Beskid Żywiecki, na dwie atrakcyjne szosy położone na przeciwległych krańcach pasma

W ramach kolejnego odcinka rowerowej bazy podjazdów zaglądamy w Beskid Żywiecki, na dwie atrakcyjne szosy położone na przeciwległych krańcach pasma. Jedna z nich prowadzi na mało znany Rajsztag, zaś druga na znacznie bardziej popularną Halę Boraczą.

 

Obie drogi zaczynają się w dolinach rzek wyznaczających geograficzne granice Beskidu Żywieckiego – Czarnej Orawy na wschodzie i Soły na zachodzie. 

Pierwszy z podjazdów rozpoczyna się w Jabłonce, która leży na Orawie, a dokładniej w zachodniej części Kotliny Orawsko-Nowotarskiej. Jest to trasa łatwa, a jednocześnie atrakcyjna pod względem przyrodniczym. Miałem okazję się o tym przekonać podczas kilkudniowej wyprawy, w trakcie której przejechałem przez Gorce, Pasmo Orawsko-Podhalańskie, Beskid Żywiecki i Śląski. Po zjechaniu z drogi krajowej nr 7 i przekroczeniu mostu na Czarnej Orawie szosa wojewódzka nr 962 przecina Wertelowski Dział. Ten grzbiet stanowi południową krawędź tzw. Działów Orawskich – wzniesień biegnących południkowo i będących przedłużeniem południowych ramion Babiej Góry. Mimo stosunkowo niewielkiej atrakcyjności tej górki, jest to najbardziej widokowe miejsce na całej trasie. Przy dobrej pogodzie otwiera się stąd panorama w poprzek całej kotliny, aż po zamykający horyzont łańcuch tatrzański. W Lipnicy Wielkiej należy pamiętać o skręcie w prawo. Główna droga biegnie bowiem prosto na Słowację. Jest to tzw. Orawska Droga łącząca Jabłonkę z Bobrovem na Słowacji, zrealizowana w ramach Programu Współpracy Transgranicznej. Odcinek polski ukończono 24 sierpnia, zaś słowacki 3 października 2012 roku. 

Po zjechaniu z Orawskiej Drogi ruch ustaje całkowicie. Jedzie się bardzo przyjemnie i szybko, bo nachylenie jest niezauważalne: przez dziewięć kilometrów utrzymuje się nieco poniżej dwóch procent. 

 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 

 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz