okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2015 >> Wsiąść do pociągu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Czechy - Śląsk Opawski


Wsiąść do pociągu

Marek Węglorz
Skały w Parku Krajobrazowym rzeki Morawicy

W 2014 roku majówka była nietypowa, bo wszyscy byliśmy już mocno rozkręceni po ciepłej i bezśnieżnej zimie. Dlatego głód jazdy siłą rzeczy był nieco mniejszy. Niemniej potężnym magnesem do wzięcia udziału w tej wycieczce okazała się przyjemność wspólnego pedałowania w grupie. Tym razem postanowiliśmy połączyć frajdę z jazdy na rowerze i pociągiem. Sprawdźmy zatem prawdziwość słów czeskiego barda Jaromira Nohavicy, który śpiewa „Z Cieszyna co dzień pociągi ruszają w świat…” (tł. Antoni Muracki).

Do odwiedzenia Śląska Opawskiego zachęca możliwość dojazdu do stolicy regionu wygodnym, niskopodłogowym pociągiem miejskim. Plan trasy zakładał zakończenie w innym miejscu niż start, co w pełni umożliwiły dogodne połączenia kolejowe. Warto dodać, że w proponowanym wariancie pokonanie dystansu 70 kilometrów koleją zajmuje półtorej godziny, czyli tylko nieco dłużej niż samochodem. Opawa jest położona blisko granicy z Polską, na Płaskowyżu Głubczyckim, więc swym położeniem zachęca nas do odwiedzin. Dodatkową inspiracją dla miłośników historii jest fakt, że znajdujemy się w dawnej stolicy Śląska Austriackiego z bogatym zapleczem kulturalno-oświatowym, z którego można w pełni korzystać po dziś dzień. Jestem przekonany, że warto tu jeszcze wrócić, aby pozwiedzać! Tym razem jednak omijamy miasto szerokim łukiem, klucząc jego ulicami tak, aby jak najszybciej znaleźć się na łonie przyrody. Przez miasto przepływają dwie rzeki: Opawa i Morawica, które w znacznej mierze wytyczają kierunek wycieczki. Z Opawy jedziemy trasą rowerową numer 55, wzdłuż granicy z Polską. Od razu jest malowniczo, bo najpierw towarzyszy nam szeroka rzeka, po czym wjeżdżamy w pola uprawne z bujnie kwitnącym, żółcącym się rzepakiem. Ach, jak ja kocham maj! Dawniej uczestniczyłem z rodzicami w pochodach pierwszomajowych. Były kolorowe baloniki i festyny, był oczywiście nieodżałowany kolarski Wyścig Pokoju…

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marek Węglorz
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164