okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2015 >> 2/2015 >> Zgub się na pustyni

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Wyprawa numeru >> Kolumbia – półwysep Guajira


Zgub się na pustyni

Wojciech Ganczarek
Okulary i kapelusz nieodłącznymi towarzyszami pustynnego cyklisty!

Bezkresnej połaci suchej ziemi nie grodzą płoty. Nie poszatkowano jej drutem kolczastym, co zrobiono z resztą Kolumbii. Gdy to zobaczyłem, gdy dogłębnie zdałem sobie z tego sprawę, gdy przebiegłem wzrokiem aż po horyzont, nie napotykając żadnej przeszkody – aż ciarki mnie przeszły. Wreszcie wolność! W innych zakątkach Ameryki Łacińskiej nie jest tak oczywiste, że możesz zjechać z drogi i rozbić namiot tam, gdzie masz ochotę.

Ta pustynia nie jest tak sławna jak chilijska Atakama, chociaż też leży nad brzegiem morza. Nie tak popularna wśród cyklistów jak Patagonia, chociaż to też koniec Ameryki Południowej – tyle że północny. Półwysep Guajira, goszczący na swoim terytorium pustynię i rdzenny lud Wayuu, znajduje się w większości na północno-wschodnim krańcu Kolumbii, z wąskim paskiem należącym do Boliwariańskiej Republiki Wenezueli. Jadąc tam od zachodu, droga ciągnie się między Morzem Karaibskim po lewej, a po prawej zza chmur wyglądają sięgające pięciu tysięcy metrów ośnieżone szczyty Sierra Nevada de Santa Marta, górskiej wyspy na morzu północnokolumbijskich równin. Ta wyspa spowodowała zresztą sporo zamieszania w swoim sąsiedztwie, sprowadzając na wybrzeże obfite deszcze, a półwysep Guajira pozostawiając pustynią.
Równy asfalt prowadzi najpierw przez wilgotne lasy, przecinając niewielkie miasteczka. Spod kół czmychają jaszczurki, a krawężnikiem kursują pielgrzymki mrówek. We wsiach rzeźnicy na swych drewnianych straganach porcjują wołowinę, warzywnicy podwieszają banany pod dachami z podziurawionej jak durszlak blachy, w pękach leżą długie wąsy szczypiorku, a na schodach przydomowych sklepów siedzą długowłosi Indianie w swoich białych kapach. Pomiędzy tym wszystkim lata niesłychana ilość kolorowych motyli. Ale przede wszystkim leje.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Wojciech Ganczarek
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164