okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 11/2014 >> 11/2014 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Jestem przekonana, że nawet jeśli nie wszyscy z Was mieszkają w dużych miastach lub rowerzystami miejskimi tylko bywają, z zainteresowaniem przeczytacie raport „Rowertouru” z rankingiem miast najbardziej (i najmniej) przyjaznych rowerzystom. Zakładam bowiem, że każdy z nas, chcąc nie chcąc, przynajmniej z jednym z 41 ośrodków ujętych w rankingu czuje się związany. A to ze względu na miejsce zamieszkania, urodzenia, studiowania, pracy czy po prostu z sentymentu. Nie da się – i nie powinno – obok takiego zestawienia przejść obojętnie.
Jak uprzedza Marek Rokita, autor opracowania, nie otrzymacie prostej odpowiedzi na pytanie, czy włodarze w Waszych miastach robią wszystko, aby uprzyjemnić rowerzyście poruszanie się, lub czy robią niewiele i być może nie zasłużyli na Wasz głos w zbliżających się wyborach samorządowych. Za to na pewno dowiecie się, co i jak zrobili, jak radzą sobie inne ośrodki, po jakie rozwiązania sięgają (nowo budowanych dróg rowerowych niekoniecznie musi przybywać, aby rowerzystom żyło się lepiej), z jakimi problemami się zmagają.
Mam nadzieję, że trzeci już raport „Rowertouru” pod hasłem „Rower w mieście” (poprzednie dwa publikowaliśmy w 2010 i 2012 roku) będzie cenną lekturą także dla samych urzędników – pomoże słabszym ośrodkom uczyć się od najlepszych, a tym najgorszym po ludzku się zawstydzić.
Jeszcze przed zakończeniem prac nad rankingiem słyszeliśmy głosy, że po co ta cała robota, skoro i bez tego wiadomo, kto wygra. Rzeczywiście – zaskoczenia nie było. Już po raz trzeci pierwsze miejsce Gdańska – zresztą słuszne – nikogo nie zdziwiło. Cieszą natomiast takie informacje, jak choćby powolne – na razie – rowerowe przebudzenie miast na Śląsku (Tychy, Dąbrowa Górnicza), najwyższa punktacja za jakość dróg rowerowych dla Torunia i Białegostoku, a więc miast, które o rowerzystach pomyślały stosunkowo późno, czy zagęszczenie sieci ścieżek w niewybijających się w poprzednim raporcie ośrodkach, jak Rzeszów, Chorzów, Zielona Góra, Grudziądz, Tarnów czy Koszalin.
Nie wiem, czy zgodzicie się mną, ale moje wrażenie po lekturze opracowania jest takie, że o ile nie wszędzie było dobrze dwa lata temu, to dziś przynajmniej jest lepiej, choć nie u wszystkich w takim samym stopniu. Dla porównania, cztery lata temu już samo proste – mogłoby się wydawać  – pytanie o długość dróg rowerowych w niektórych magistratach budziło przerażenie. Jakkolwiek wiele jest jeszcze do zrobienia. Starzy/nowi gospodarze miast na brak wyzwań w obszarze infrastruktury rowerowej na pewno nie będą narzekać, a ich sukcesom bądź porażkom przyjrzymy się za kolejne dwa lata.

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna



Zdjęcie: Piotr Walędziak