okładka
okładka
strona główna w numerze nagroda Rowertouru kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 10/2014 >> Dwie rzeki na raz

nowości

Kierownica na wypasie

Controltech to najwyższa półka wśród producentów części rowerowych, marka specjalizująca się w produkcji kierownic,... »

Spokojna głowa (rodzica)

W ofercie niemieckiej marki Uvex znajdziecie wiele ciekawych kasków, ale naszą uwagę zwrócił model Quatro Junior – kask o... »

Angi zadzwoni

Od kwietnia 2018 roku w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej obowiązkowo musi być zamontowany system eCall, który w... »

Koszulka z bąbelkami?

Uniwersalny podkoszulek średniej grubości, który zapewnia ciepło i doskonale odprowadza wilgoć, zapewne nie znalazłby miejsca na łamach... »

Licznik inaczej

Cat-eye zaprezentował zwykły, bezprzewodowy licznik, za to w niezwykłej formie. Licznik jest zintegrowany z uchwytem, zajmuje mało miejsca,... »

Pompka nożna

Stalowe konstrukcje do pompowania opon, które królowały na bazarach w latach 90., widuje się coraz rzadziej, ale SKS uważa, że... »

poradniki

Jak je wyprostować

Z pewnością nieraz zastanawialiście się, dlaczego koła w Waszych jednośladach się krzywią i czy da się je wyprostować w warunkach... »

Po zmroku

Choć używamy ich przez cały rok, to właśnie w okresie jesienno-zimowym mają do wykonania największą robotę. Lampki rowerowe prowadzą nas... »

Na szlaku >> dolinami Małej Panwi i Liswarty


Dwie rzeki na raz

Grażyna Pastuszka
Kościół pw. św. Bartłomieja w Kielczy

Mała Panew przepływająca przez ziemię lubliniecką i opolską to niewielka, 132-kilometrowa rzeka, która zachowała swój naturalny, dziki charakter. Meandrując wśród lasów, od czasu do czasu przecinając pomniejsze miejscowości, utworzyła bardzo ciekawą przyrodniczo i urokliwą dolinę.

Chcąc się dostać do najcenniejszego jej odcinka, szybko przemierzamy lublinieckie lasy, po drodze mijając w miejscowości Kośmidry miłe dla oka stawy hodowlane. Szutrowa droga, tak prosta, że niemal widzimy jej nieskończoność, przecina granicę dwóch województw: śląskiego i opolskiego. Tutaj czeka też na nas niespodzianka – od tego miejsca możemy liczyć na naprawdę dobrze oznaczone szlaki rowerowe. To nic, że nie zawsze oko wypatrzy odpowiedni piktogram i zdarzy się nam pobłądzić. Jedno jest pewne – życzylibyśmy sobie wszędzie takiego oznaczenia.
Zielonym szlakiem docieramy do Kielczy, dużej i starej wsi. To właśnie stąd miał pochodzić Wincenty z Kielczy, XIII-wieczny autor dwóch redakcji żywotu św. Stanisława, a także pierwszy znany z imienia polski kompozytor, twórca „Gaude Mater Polonia”, pieśni napisanej na kanonizację biskupa Stanisława, która stała się pierwszym królewskim hymnem. Kielcza znana jest także z okazałej budowli barokowego kościoła pod wezwaniem św. Bartłomieja z XVIII wieku, z dzwonnicą i jednym z najstarszych dzwonów na Śląsku. Tuż obok zachowała się malownicza stara drewniana chata, licząca ponad 150 lat. W chwili obecnej jest własnością Muzeum Wsi Opolskiej.
Wskakujemy na czerwony szlak, by dotrzeć nim do kolejnej wsi – Żędowic. Przejeżdżamy obok zabytkowego Młyna u Thiella z 1864 roku. Od sierpnia 2000 roku funkcjonuje w nim niewielka elektrownia wodna. Naprzeciwko mijamy dość popularną przystań kajakową, gdzie przy grillu i w spokojnej, sielskiej atmosferze odpoczywają amatorzy sportów wodnych.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”


 



Zdjęcie: Grażyna Pastuszka