okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2014 >> Afryka po polsku

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Afryka po polsku

Katarzyna Krajewska
 

Przeszło 80 lat temu Kazimierzowi Nowakowi zamarzyło się przemierzyć rowerem Afrykę z północy na południe (i z powrotem). W latach 30. XX wieku był to szalony pomysł, ale nie dość, że został urzeczywistniony, to  jeszcze stał się inspiracją do wielkiej wyprawy w czasach, gdy w kieszeni rowerzysty czuwa telefon satelitarny, sakwę wypełnia liofilizowane jedzenie, a namiot sam się rozkłada.
Powróćmy do źródeł, czyli do Łukasza Wierzbickiego, który zainspirowany opowieściami o wyjątkowym podróżniku z Wielkopolski, zaczął szukać informacji na temat jego pięcioletniej przeprawy rowerowej przez Afrykę. Tak bardzo pochłonęła go przygoda Kazimierza Nowaka, że postanowił zebrać jego reportaże i listy. Owocem tego była książka „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931-1936”. To ona w 2009 roku stała się sztafetową pałeczką, przekazywaną z rąk do rąk między kilkuosobowymi grupami rowerzystów podążającymi ścieżkami Kazika. W przedsięwzięciu wzięło udział 149 uczestników jadących w 30 etapach. Sztafeta przemierzała Afrykę rowerami, konno, na wielbłądach i niesiona prądami rzecznymi przez ponad dwa lata, szukając wszelkich śladów po Kazimierzu Nowaku.
Ten ogromny projekt, który nie raz fizycznie i psychicznie przerastał jego koordynatorów, jest dowodem na to, że jeśli pomysłowi przyświeca jakaś wspólna myśl, niemożliwe staje się możliwe. Książka Piotra Tomzy obrazuje rowerową ekwilibrystykę organizacyjną, ukazuje środowisko ludzi, którzy urzeczywistniając swoje marzenia i walcząc z nieustannymi przeciwnościami losu, tworzyli wyprawę etap po etapie. To setki wypowiedzi przelanych na papier, wielki ładunek wrażeń i emocji, które momentami przeradzają się w narracyjny chaos. Chaos świadczący o tytanicznym wręcz wysiłku włożonym zarówno w pulsującą wielką energią wyprawę oraz samą publikację.

„Afryka Nowaka, czyli rowerem i pieszo po śladach sztafetą”, Piotr Tomza, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2014, s. 558


Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”