okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2014 >> 8/2014 >> Sześć podjazdów do wyboru

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Góry Sowie – Przełęcz Sokola


Sześć podjazdów do wyboru

Michał Książkiewicz
Na Przełęcz Sokola można wjechać na kilka sposobów

Góry Sowie są jednym z najbardziej ucywilizowanych pasm górskich w Polsce. Grzbiety oplatają i przecinają liczne szosy, z których dwie już gościły w rowerowej bazie podjazdów. Mowa o drogach przez wielkie przełęcze: Walimską [nr 10 (20) 2009] i Jugowską [nr 12 (34) 2010]. Jednakże, aby zamknąć sowiogórską pętlę, trzeba wjechać jeszcze na trzecie siodło – Przełęcz Sokolą. A można to zrobić na kilka sposobów.

Przełęcz Sokola jest znana zarówno wśród samych szosowców, jak i organizatorów imprez kolarskich – gościła zawodników trzech międzynarodowych wyścigów: Tour de Pologne, Wyścigu Pokoju i wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich. Na jej zboczach rozgrywano także szosowe mistrzostwa Polski. Pisząc o Przełęczy Sokolej nie sposób nie wspomnieć o krótkim kawałku asfaltu poprowadzonym po stromym stoku w kierunku schroniska „Orzeł”. Te 290 metrów mocno zniszczonego dywanika doprowadza do wyśmienitego punktu widokowego położonego na trawiastym zboczu Sokolicy. Stąd do schroniska jest jeszcze kolejne 290 metrów, ale już po szutrze. Ponadto mało kto wie, że po wschodniej stronie przełęczy od strony Sokolca, na kanwie dawnego pieszego skrótu, wytrasowano całkiem niedawno wąską, ale bardzo przyzwoitą szosę. Ma ona tak wysokie nachylenie, że przejazd nią (zamiast serpentyną dookoła) podnosi klasyfikację pokonywanego podjazdu aż o 70 miejsc w rankingu! Podsumowując, łącznie jest sześć możliwości zdobycia tej góry, przy czym najtrudniejsze są te, które wykorzystują asfaltowy skrót w Sokolcu oraz podjazd od strony Głuszycy. Najpierw opiszę ten ostatni, bo jest najmniej znany, a jednocześnie najładniejszy.
Za początek podjazdu przyjąłem skrzyżowanie dróg nr 380 i 381 w Głuszycy. Przejazd przez miasto nie jest zbyt komfortowy, gdyż droga jest ruchliwą trasą tranzytową.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Michał Książkiewicz