okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2014 >> Magellan na bicyklu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> pionierzy cyklizmu


Magellan na bicyklu

Andrzej Brant
Maj 1892 roku. Setki mieszkańców Pittsburgha żegnają Franka Lenza ruszającego na wyprawę dookoła świata. Wyprawę, z której nigdy nie wrócił

Na kierownicy dwie pary skarpetek, koszulka, płaszcz przeciwdeszczowy, materacyk i... podręczny rewolwer – z takim wyposażeniem Thomas Stevens ruszył w kwietniu 1884 roku, by okrążyć świat na rowerze jako pierwszy w historii. Dwa i pół roku później, w gustownym fraku i z nieodłącznym, podkręconym wąsem, Stevens powrócił do San Francisco po pokonaniu jednośladem prawie 22 tysięcy kilometrów. Jego wyczyn to w historii podróży rowerowych kamień milowy. 

Na niniejszych stronach prezentujemy sylwetkę Pana Thomasa Stevens’a, pochodzącego z Wielkiej Brytanii emigranta, który po 103 dniach podróży przez górskie pasma, upalne stany centralne, zadziwiając po drodze rdzennych Indian i przeżywając wiele niezwykłych przygód, osiągnął 4 sierpnia Boston – tak magazyn „Harper’s Weekly” opisywał pierwszy etap heroicznej podróży Stevensa dookoła świata. „Młodziak o wybrakowanym rozsądku, za to pełen tupetu” – kreśliła z kolei obraz Thomasa nowojorska bulwarówka „New York Evening Post”. „Heroiczny wyczyn. Obyśmy jeszcze kiedyś mogli zobaczyć Cię żywego” – żegnał Stevensa przed wypłynięciem na euroazjatycki fragment wyprawy, z nieukrywaną dozą pesymizmu, jeden z redaktorów poczytnego „New York World”. Szaleniec? Czy może pionier, który wyprzedził swoje czasy?
Gdy w grudniu 1887 roku znamienite nazwiska Bostońskiego Klubu Rowerowego witały Thomasa Stevensa, liczni prelegenci poprzedzający jego pierwszą prezentację z podróży podkreślali uniwersalną, ogólnoludzką wartość podróżowania. Thomas Higginson, nobilitowany polityk i wojskowy, w przedmowie do wydanej później książki wygłaszał peany na cześć Stevensa, nie szczędząc wielkich nazwisk do porównań: Juliusz Verne, Sindbad Żeglarz czy wreszcie Odyseusz z greckiej mitologii.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Wikipedia