okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2014 >> Zlot miłośników starych kółek

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Zlot miłośników starych kółek

Katarzyna Krajewska
 

Wszyscy, którzy mimo niepogody przybyli w niedzielę 18 maja nad Jezioro Strzeszyńskie w Poznaniu, na chwilę przenieśli się w dawne czasy.
Ten, kto nie wiedział, że to RetROWERiada, czyli III Międzynarodowy Zlot Miłośników Rowerów Zabytkowych, zorganizowany przez Automobilklub Wielkopolski, mógł w pierwszym momencie przecierać oczy na widok przypadkowo spotkanych stylowo i dostojnie ubranych pań oraz panów, prowadzących kolorowe, zabytkowe rowery.
Zainteresowani mieli okazję obejrzeć prawie 70 zabytkowych rowerów wyprodukowanych do 1945 roku, a w wypadku produkcji polskiej – do roku 1965. – Każdy rower jest inny. Pojazdy, na których można wciąż jeździć, to około 90 procent wszystkich prezentowanych jednośladów – mówił Witold Rybczyński, komandor rajdu. – Są tu rowery napędzane łańcuchem i wałem Cardana, można oglądać bicykle i rower z drewnianą ramą. Najstarszy jednoślad pochodzi z 1898 roku. To męski souverän z Niemiec.
Oglądający podziwiali między innymi towarowy trycykl, rowery napędzane elektrycznie, rowerki dziecięce, a także niemieckie rowery wojskowe, prezentowane przez członków grupy rekonstrukcyjnej. Wśród jednośladów dumnie prezentowały się między innymi niemiecki NSU, brennabor, durkop i wanderer, bydgoski szosowy jaguar, radomski łucznik, poznański kastor, a także rowery produkcji francuskiej i angielskiej.
Chwilę po godzinie 12 uczestnicy zlotu tradycyjnie już udali się na przejażdżkę swoimi rowerami. W tym roku z powodu niesprzyjającej pogody jeździli jedynie alejkami, nie zaś – jak zwykle – wokół jeziora. Gdy nieco się rozchmurzyło, odbył się konkurs elegancji – na najpiękniejszy ubiór cyklisty – oraz nagrodzono uczestników za rower najstarszy, najstarszy polskiej produkcji, najlepiej odrestaurowany, najoryginalniejszy i najciekawszy technicznie.

 



Zdjęcie: Katarzyna Krajewska