okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2014 >> Powrót karty telefonicznej?

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop >> Roweratura


Powrót karty telefonicznej?

 

Przed majówkowym wyjazdem na Ślężę w moje ręce wpadł kawałek plastiku, z wyglądu przypominający impulsowe karty do telefonu publicznego. Z jednej strony zdjęcie kamiennego misia, stojącego na szczycie, z drugiej – zdrapka z kodem PIN oraz lista 13 opowieści z regionu Ślęży z przyporządkowanymi kolejnymi numerami. Żeby ich wysłuchać, należy wykonać trzy proste czynności: 1. zadzwonić na podany numer telefonu; 2. wprowadzić z klawiatury telefonu kod PIN; 3. w analogiczny sposób wprowadzić kod opowieści i… cieszyć się doskonałą jakością nagrania, płynącego do naszych uszu, najlepiej za pomocą słuchawek. Ręce, oczywiście, na kierownicy roweru! Możecie mi wierzyć albo nie, ale niełatwy podjazd pod Ślężę, okraszony ciekawymi historiami, związanymi z miejscami, które miałem w tym momencie na wyciągnięcie ręki, upłynął mi szybko i przyjemnie. Podjazd rozpoczynałem jako zupełny ignorant w kwestii historii tej frapującej góry, a zanim dojechałem do szczytu, stałem się niemal ekspertem krajoznawczym, gotowym do podzielenia się ciekawymi historiami z moją rodziną.
Do odsłuchania opowieści wystarczy najprostszy model telefonu komórkowego, nie potrzeba wyrafinowanego smartfonu z anteną GPS, który jest niezbędny do korzystania z typowych aplikacji mobilnych. Opowiadania czytane są przez profesjonalnego lektora, który ma właściwą dykcję i nie popełnia błędów językowych. Są także nieco gorsze wiadomości. Po pierwsze, odsłuchując opowieści, warto mieć tani abonament sieci komórkowej, ponieważ naliczane są impulsy (na szczęście takie, jak za normalną rozmowę). Po drugie, możemy mieć problemy techniczne w tych miejscach, gdzie zgubimy zasięg sieci – a impulsy przecież lecą. Po trzecie, wprowadzenie kodu nadaje uprawnienia do odsłuchiwania opowiadań tylko na jednym telefonie, a czas na ich odsłuchanie wynosi zazwyczaj do ośmiu godzin. Andrzej Kaleniewicz

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”