okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2014 >> Włóczęga na maksa

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Włóczęga na maksa

Tomasz Konieczny
 

„Po osie w czymś miękkim (tylko w czym?)” – tak organizator kolejnej edycji Kaszubskiej Włóczęgi nazwał trasę rowerową tego ciekawego rajdu na orientację, który 17 maja odbył się między Kamienicą Królewską a Sianowem koło Kartuz.
Moim celem była jazda od punktu do punktu bez szczególnego zwracania uwagi na ich wagę. W tego typu rajdach biorę udział już od dziewięciu lat (szkoda, że nie zacząłem wcześniej!) i zaliczyłem ich już dobrze ponad 50. To wspaniała przygoda na rowerze, połączona z przełamywaniem swoich słabości, a zarazem rewelacyjny sposób poznawania piękna naszego kraju.
Wiedziałem, że nie będzie lekko, bo teren mocno pagórkowaty, przecięty głębokimi dolinami Łeby i jej dopływów, a tutejsze lasy obfitują w liczne bagna. Wyznaczający trasę dodatkowo utrudnił nam zadanie, lokalizując niektóre punkty kontrolne (PK) w miejscach niedostępnych na rowerze. Nawigacja jak zwykle na tej imprezie była dość wymagająca, a wybór wariantu, czyli kolejności zaliczania PK, był moim zdaniem sprawą kluczową. Mimo drobnych wpadek nawigacyjnych i niezupełnie idealnego wariantu, udało mi się zaliczyć tak zwanego maksa (wszystkie PK i zero punktów karnych) i zostać zwycięzcą zawodów. Impreza była jak zwykle bardzo dobrze zorganizowana, a atmosfera w bazie wręcz rodzinna. Polecam spróbować swoich sił w następnej edycji – to naprawdę wspaniała zabawa!


 



Zdjęcie: Tomasz Larczyński