okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2008 >> Hańcza, kartacze i Lenin

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Mazury


Hańcza, kartacze i Lenin

Tomasz Gapiński
Jeden z pomników Lenina w parku Grutas pod Druskiennikami

Nie mogliśmy pojechać w góry, które tak lubimy, więc wybraliśmy wysokie pagórki i głębokie jeziora północno-wschodniej Polski. Nawet z kawałkiem Litwy.

Olsztyn – Gierłoż (Wilczy Szaniec) – 100 km

Po niecałych trzech godzinach jazdy pociągiem wjeżdżamy do Olsztyna. W mieście spędzamy około godziny, głównie w okolicach zamku. Okazuje się też, że nie my jedni wpadliśmy na pomysł, aby tu zaczynać przygodę – na starówce pełno jest rowerzystów z obładowanymi sakwami.

Droga za miastem jest pełna pięknych zjazdów, stromych podjazdów i cudownych widoków. Niestety, o szaleństwach na zjazdach można zapomnieć – objuczenie naszych rowerów i stan polskich dróg zniechęcają do rozwijania prędkości.

Po drodze odbijamy do Reszla, gdzie już z daleka widać potężną wieżę gotyckiej fary. Miasteczko położone jest na wzgórzu, które z niemałym wysiłkiem zdobywamy. Nachylenie podjazdu grubo przekracza 10 procent i przypomina tereny górskie. Warto tam zwiedzić gotycki zamek, kościół i most. Wybieramy dwie ostatnie atrakcje

– zamek w całej okazałości prezentuje się ze szczytu kościelnej wieży.

Kolejny nasz cel to sanktuarium w Świętej Lipce. Zatrzymujemy się, by obejrzeć przepyszne barokowe zdobienia oraz posłuchać XVIII-wiecznych organów.

Droga na Kętrzyn jest zupełnie pusta, a to dlatego, że nie ma na niej mostu. Mimo to jedziemy, szukając polecanego nam objazdu, dzięki któremu oszczędzimy kilkanaście kilometrów. I rzeczywiście, znajdujemy ścieżkę wiodącą starym nasypem kolejowym. Przez Kętrzyn „przelatujemy” – nie mamy czasu na zwiedzanie bazyliki (która podobno i tak zwykle jest zamknięta) i zamku. Nasz cel na dziś to Wilczy Szaniec, kwatera wodza III Rzeszy.

Gierłoż – Dubieninki – 110 km

W porannym słońcu bunkry prezentują się wspaniale. Próbowaliśmy zwiedzać je w nocy, ale baterie w latarce były zbyt słabe. Gdy wyjeżdżamy w końcu z Szańca, kierujemy się na Węgorzewo. Droga jest paskudna, przez większość czasu wyłożona kostką brukową, co najbardziej daje się we znaki naszym nadgarstkom. Po drodze zwiedzamy mniejszy, choć lepiej zachowany kompleks bunkrów w Mamerkach.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”

 



Zdjęcie: Tomasz Gapiński
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164