okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2014 >> 6/2014 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


O czym napisać w ostatnim wstępniaku? Najpewniej o wakacjach – przecież w rękach trzymacie wakacyjny numer „Rowertouru”, którym chcemy Was zainspirować do spędzenia czasu zasłużonego odpoczynku na rowerach. Coś dla siebie znajdą zarówno początkujący cykliści, którzy dopiero szukają tego, co w jeździe rowerem kochają najbardziej, jak i prawdziwi wyjadacze, zaprawieni w bojach podróżnicy, którym nudzi się na łatwych, krótkich trasach i szukają dodatkowych emocji bądź to w dystansach, bądź wysokościach nad poziomem morza.
Mógłbym również zachęcić do lektury dwóch tekstów z działu „Styl życia”. Oba są tak niezwykłe, że aż nieprzyzwoitością byłoby ich nie przeczytać. Krzysztof Suchowierski, który dał się Wam wcześniej poznać jako długodystansowy białostocki podróżnik, szukający Białegostoku na Syberii, wrócił za Ural, by odnaleźć ślady sowieckich łagrów i carskich zesłańców nad Kołymą. I zrobił to zimą, przy mrozach przekraczających czasami 50 stopni Celsjusza. W drugim artykule możemy zapoznać się ze wspaniałą i jakże prostą ideą wskrzeszania starych rowerów jako sprzętów gospodarstwa domowego i maszyn, które poprawiają egzystencję Gwatemalczyków. Po przeczytaniu tej relacji inaczej spoglądam dziś nie tylko na złomowane bicykle, ale również na zużyte zębatki, których żal mi było wyrzucić, a nawet stare dętki i klocki hamulcowe…
A mógłbym też przecież zachęcić do zapoznania się z wywiadem z lekarzem ortopedą – profesorem Tomaszem Czubakiem, który – jako kolejny specjalista w naszej rowerowej przychodni – potwierdza, że zrobić sobie krzywdę na rowerze jest tak naprawdę bardzo trudno, i daje też parę cennych wskazówek, by było to jeszcze trudniejsze.
Jednak niezależnie od tego, co to będzie, zawsze w ostateczności napiszę o rowerach. Bo odkąd mój tata wziął mnie na pierwszą wycieczkę, podczas której pomykałem na swoim bartku, nie poznałem wspanialszego sposobu na spędzanie wolnego czasu.
Przed nami wakacje. Oby w telewizji było jak najwięcej ciekawych programów telewizyjnych, a miliony siadały przed ekranami, by oglądać brazylijski mundial i powtórki ulubionych seriali. Na drogach będzie wtedy więcej miejsca dla coraz liczniejszej rzeszy rowerzystów.
Kiedy 22 lata temu wyjechałem na swoje pierwsze rowerowe wakacje, przez 11 dni jazdy spotkałem troje cykloturystów, żebracy wołali do mnie po niemiecku, prosząc o dojczemarki, a wychowawczyni kolonii w schronisku młodzieżowym pokazywała mnie swoim podopiecznym i mówiła: „Dzieci, tak wygląda turysta”. To już przeszłość. Jakie to szczęście, że dziś można zniknąć w tłumie ludzi z tą samą pasją!
A za miesiąc spojrzy na Was z tej strony Izabela Dachtera-Walędziak, która – wiem to na pewno – bardzo się za Wami stęskniła. I ani trochę się jej nie dziwię.

Marek Rokita
p.o. redaktor naczelny



Zdjęcie: Agata Rokita
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164