okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2008 >> Romańskie kościoły, Mysia Wieża i szlak, którego nie ma

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na rozgrzewkę >> Kujawy


Romańskie kościoły, Mysia Wieża i szlak, którego nie ma

Marek Rokita
Kościółek w Kościeszkach. Wierni przybyli na mszę rowerami

Miała być wycieczka nad Gopło, a przy okazji kilka zabytków do zobaczenia po drodze. Dziś tę wycieczkę zaplanowałbym zupełnie inaczej, to znaczy odwrotnie – szlakiem romańskich zabytków, a przy okazji wizyta nad Gopłem. Dlaczego? Gdyż nadgoplańska ścieżka rowerowa...

Jeżeli Kujawy kojarzą się cykloturyście z czymkolwiek, to zapewne z nudnymi, płaskimi jak stół terenami, gdzie ten, kto woli góry, z utęsknieniem wypatruje choćby najlichszego wiaduktu, żeby się choć trochę zmęczyć. Rzeczywiście, krajobrazowo jest wiele regionów bardziej interesujących, ale związane z początkami polskiej państwowości zachodnie Kujawy wraz z pograniczem wielkopolskim kryją niemało niespodzianek, choć oczywiście tylko dla tych, którzy nie są zwykłymi połykaczami kilometrów. A kryją często w sensie dosłownym, bo informacja i infrastruktura turystyczna, poza Kruszwicą i być może Strzelnem, jest tu po prostu tragiczna.

Przekonałem się o tym już w Pakości, gdzie znajduje się najstarsza po zebrzydowskiej kalwaria w Polsce. Prawie 5 kilometrów długości i w odróżnieniu od innych dużych kalwarii – płaski teren, idealnie przystosowany do zwiedzania jej na rowerze. Mnie zajęło to niemal dwie godziny, ale oczywiście można kalwarię objechać znacznie szybciej. Zabytkowe kaplice, stawiane od pierwszej połowy XVII wieku, są w większości w opłakanym stanie. Nie ma żadnych drogowskazów ułatwiających przejście całej drogi krzyżowej, a te, które są, kierują od razu do ostatniej stacji. Dziś ta niegdyś jedna z największych i najpiękniejszych polskich kalwarii ożywia się tylko w wielkopostne piątki. Ma to też swoją dobrą stronę – nie ma tłoku, a rower idealnie wpasowuje się w kalwaryjski krajobraz.

Nikt też nie kieruje do pięknie odrestaurowanego kościoła św. Małgorzaty w pobliskim Kościelcu. Pierwotnie romańska świątynia, kilka razy przebudowywana, zrobiła na mnie wielkie wrażenie w przeciwieństwie do dwóch innych atrakcji miejscowości – remontowanego właśnie pałacu i parku, znajdujących się w stanie śmierci klinicznej. XII-wieczne kamienne mury niesamowicie komponują się z renesansową kaplicą grobową Kościeleckich.

 

Więcej: czytaj w numerze „Rowertour”

 

 

 



Zdjęcie: Marek Rokita
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164