okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 5/2014 >> Siedem do jednego dla słońca

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Bornholm


Siedem do jednego dla słońca

Emilia Plichta
Plaża w Snogebæk i jej krzykliwi mieszkańcy

Płyniemy gładką taflą Bałtyku. Nasze morze nie jest jednak takie spokojne i wkrótce pokazuje swoje drugie oblicze. Na promie pogoda dopisuje tylko na początku rejsu. Jednak na lądzie będzie lepiej, bo przed nami osiem dni na Bornholmie – duńskiej wyspie, która nazywana jest przecież Majorką Północy.

Kiedy zaczyna kołysać, szybko okazuje się, że drzemią we mnie ukryte pokłady choroby morskiej... Jednak mimo niedogodności zdrowotnych, udaje się nam gładko wejść w atmosferę podróży. Tuż po wejściu na prom poznajemy parę turystów z Bielska-Białej, którzy – podobnie jak my – po raz pierwszy wyruszyli na Bornholm. Okazuje się, że Sandra i Patryk mają dokładnie takie same plany. Po wpłynięciu do portu w Nexø postanawiamy więc pojechać razem. Tak już zostanie do końca wyjazdu – choć nie planowaliśmy podróżować w większym gronie, miło będzie mieć polskich sąsiadów na polach namiotowych.
Po dobiciu do brzegu ruszamy południowym wybrzeżem Bornholmu. Po drodze zatrzymujemy się na szerokich, piaszczystych plażach w Snogebæk i Dueodde. Miejsca te zachwycają cudownie białym, drobnym piaskiem. Zadziwia nas to, że Morze Bałtyckie jest tu bardzo czyste i przejrzyste, a plaże wyjątkowo szerokie i bez śmieci. Choć to Bałtyk, wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Pierwszą noc na wyspie spędzamy na polu namiotowym Lille Gadegård, które znajduje się przy miejscowej winnicy. Warto tu spróbować produkowanego na miejscu wina musującego z czerwonych porzeczek. To właśnie nim kończymy pierwszy dzień na wyspie, świętując trafny wybór kierunku wakacyjnej podróży. Ten, jeszcze krótki, dzień na wyspie był dla nas pełen pozytywnych niespodzianek. Po raz pierwszy spotkaliśmy się z tak świetnie rozwiniętą i utrzymaną infrastrukturą rowerową. Bornholm uważany jest za raj dla cyklistów. Już po pierwszym dniu jesteśmy skłonni to potwierdzić.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Emilia Plichta
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164