okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2014 >> Papryka, marcepan i wino

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> dookoła Balatonu


Papryka, marcepan i wino

Anna Sowińska
Długorogie bydło szare, jezioro Belső-tó i osadzone na wzgórzu opactwo w tle. Słowem – półwysep Tihany

Co można robić nad jeziorem w ciepły dzień? Oczywiście kąpać się, pływać kajakiem, opalać, ewentualnie łowić ryby. Można też... objechać je rowerem. Walorem tego rozwiązania jest to, że widzimy jezioro z każdej strony i możemy porównać jego urokliwe krajobrazy.
5 dni

A w wypadku tego jeziora rzeczywiście jest co podziwiać  – powulkaniczne wzgórza, winnice, półwysep, zamek, pola golfowe, stare wsie. Tak, wszystko to możemy znaleźć nad Balatonem, a nawet więcej, bo także paprykę, marcepan, rezerwaty przyrody, wody termalne i wiele innych atrakcji, których nie spodziewalibyśmy się po tak zwanym węgierskim morzu.
Balaton jest dla rowerzystów świetnym kierunkiem praktycznie od kwietnia do października, a dla tych bardziej wytrzymałych – przez cały rok. Jak my zaczęliśmy przygodę? Szukaliśmy ciekawego pomysłu na długi weekend majowy, aby poruszać się i wygrzać po przedłużonej polskiej zimie. Za punkt startowy obraliśmy miasto Siófok, do którego dotarliśmy po południu. Mimo że to letnia stolica Węgier, zatem miejscowość typowo turystyczna, jest tu kilka ciekawych miejsc nie tylko dla zwolenników plażowania. Jednym z nich jest śluza na kanale Sió, wybudowana w 1863 roku. Kanał jest jedynym odpływem Balatonu. Po jego otwarciu poziom wody w jeziorze spadł o trzy metry.
Rano następnego dnia ruszamy w trasę. Dookoła Balatonu są bardzo dobrze oznaczone ścieżki rowerowe. Zarówno takie, które prowadzą w zakamarki bliżej lub dalej od jeziora, jak i ścieżka okrężna – Balatoni Bringakörút. Południowy brzeg pokonujemy, nie zjeżdżając na boczne ścieżki, gdyż teren i zabudowa nie są zbyt zróżnicowane. Zatrzymujemy się w Fonyód, gdzie robimy drobne zakupy i zaczynamy się rozglądać za dogodnym miejscem na krótki odpoczynek.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marcin Sowiński