okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2014 >> Spontaniczna zmiana miejsc

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pszczewski Park Krajobrazowy i Region Kozła


Spontaniczna zmiana miejsc

Jacek Gut
Odpoczynek pod XVII-wiecznym kościołem Świętej Marii Magdaleny w Pszczewie

Bez roweru, z maleńkim podręcznym plecakiem wsiadłem do pociągu jadącego w kierunku Zbąszynia. Chciałem na 24 godziny uciec od bieżących spraw oraz problemów i pojechać w miejsce mniej znane. Nie robiłem szczegółowych planów. Wiedziałem tylko, że moim celem jest Region Kozła.

Region Kozła? Leży na zachodnich kresach Wielkopolski, częściowo już na terenie województwa lubuskiego, i obejmuje siedem gmin: Babimost, Kargowa, Siedlec, Zbąszyń, Zbąszynek, Miedzichowo i Trzciel. Ich wspólnym mianownikiem są rzeka Obra, jeziora oraz wspaniały instrument ludowy, symbol regionu, a mianowicie kozioł – rodzaj dud.
Podróż pociągiem wypełnia poszukiwanie odpowiedniego noclegu, czyli takiego z opcją wypożyczenia roweru. Wysiadam w Zbąszyniu i po dwudziestominutowym spacerze docieram do gospodarstwa agroturystycznego, już poza miasteczkiem. Sympatyczni gospodarze, u których rezerwowałem bazę z pokładu Kolei Wielkopolskich, nie kryją zaskoczenia, gdy pomijam warunki socjalne, a moje niecierpliwe pytania dotyczą wypożyczenia jednośladu. Ostatecznie dostaję do dyspozycji wyjęty z szopki rower – model przywieziony z wystawki zza zachodniej granicy. Natychmiast zabieram się za uzupełnienie ubytków powietrza w oponach i umycie go wężem ogrodowym. Widząc moje zabiegi przy reaktywacji długo nieeksploatowanego roweru oraz całkowite zobojętnienie na ofertę noclegową, gospodarze próbują delikatnie wytłumaczyć mi, że tak naprawdę jeździli nim kiedyś wyłącznie po zakupy do najbliższego sklepiku. Jednak dla mnie rower ten jest teraz przepustką do przygody. Tym razem nie zabrałem ze sobą swojego ukochanego stalowego rumaka, kasku, stroju, pompki, sakw, a nawet podstawowego sprzętu naprawczego. Prawdziwy spontan i improwizacja. Wieczór spędzam przy grillu i dokładnej analizie mapy.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164