okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2014 >> 2/2014 >> Szturmem po dywaniku nr 56

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Rowerowa Baza Podjazdów >> Gorce – Studzionki i Huba


Szturmem po dywaniku nr 56

Michał Książkiewicz
Już na trzecim zakręcie szosy na Hubę wyłania się górska panorama najwyższej próby

W ostatnich pięciu latach pojawiło się u nas wiele ambitnych szos górskich. W dzikie beskidzkie lasy tłumnie wyjechały koparki, spychacze, rozściełacze do asfaltu i walce drogowe. Ten bitumiczny halny przetoczył się także przez Gorce, pozostawiając – oprócz dziesiątek krótkich asfaltowych ogryzków – kilka podjazdów najwyższej próby. Dwa z nich agresywnie wgryzły się w dziewicze dotąd Pasmo Lubania…

Jedna z tych dróg prowadzi do przysiółka Studzionki (907 m n.p.m.), a druga na Hubę (807 m n.p.m.). Położone są blisko siebie, po przeciwnych stronach pasma, jednak rozdziela je górski trakt, nieprzejezdny rowerem szosowym. Mimo wszystko obie drogi można odwiedzić podczas jednej wycieczki nawet na delikatnej, karbonowej kolarzówce, bowiem naprzeciwległe doliny łączy wyremontowana za łącznie ponad 12 milionów złotych jedna z najpiękniejszych przepraw przez Beskidy – historyczna droga wojenna, tzw. Droga Knurowska [„Rowertour” nr 8 (30) 2010].
Szosa na Studzionki zaczyna się w Ochotnicy Górnej, przy Drodze Knurowskiej. W celu uwidocznienia stromizny podjazdu profil wysokościowy narysowałem od rozstaju na Jamne. Szosa prowadząca na Przełęcz Knurowską ma na tym odcinku stosunkowo niewielkie nachylenia, nieprzekraczające czterech procent. Mijamy boczną odnogę do przysiółka Jaszcze i po nieco ponad dwóch kilometrach od skrzyżowania w Ochotnicy Górnej osiągamy rozstaj na Studzionki. Szosa pokonuje wartki potok po solidnym nowym moście, oddanym do użytku w 2010 roku. Poprzedni został zniszczony przez letnią powódź, gdy korytem strumienia przetoczyła się kilkumetrowa fala. Przerwana została wtedy ciągłość drogi na Przełęcz Knurowską, bodaj po raz pierwszy od jej budowy. Zaraz za rzeką droga żwawo podcina spadziste stoki i usadawia się w dolinie Potoku Ciepielowskiego.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Michał Książkiewicz