okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2014 >> Rower w paski

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Łowickie


Rower w paski

Michał Grzejszczak
Chabrowe chaty przeniesione z okolicznych wsi do maurzyckiego skansenu w jesienne dni doskonale kontrastują z kolorowymi liśćmi, które spadły z rosnących wokół drzewWięcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

Krótkie dni, mało słońca. Natura zabiera godziny dnia i błękitnego nieba, zamieniając je na noc. Mało kogo to cieszy, bowiem słońce jest chyba jednym z najważniejszych elementów wpływających na nasz codzienny nastrój. Nauczeni doświadczeniem, szanujemy wolny czas, wykorzystujemy go do granic możliwości, a na aurę przestajemy grymasić, bo to naprawdę nie ma sensu.

Wolny weekend wraz z Zuzą postanawiamy spędzić w okolicach mojego rodzinnego domu. Łowickie okolice znam od podszewki, jednak dla niej jest to region jeszcze nie do końca odkryty. Poznaje go uczciwie od podstaw, będąc za każdym razem pod coraz większym urokiem. Tym razem postanawiamy się wybrać do dwóch położonych nieopodal pałaców. Obydwa znane są miłośnikom turystyki i historii. Do jednego z nich, w Nieborowie, spora część zamieszkujących Mazowsze czytelników „Rowertouru” z pewnością już się wybrała. Drugi pałac, w Walewicach, jest zdecydowanie mniej znany. Leży dalej od Łowicza i trudniej do niego dotrzeć. Jego urok jest jednak nie mniejszy, głównie za sprawą stadniny zajmującej tereny do niego należące.
Zwiedzanie najlepiej zacząć od samego Łowicza, którego ulice pamiętają wiele. Wzmianki o nim sięgają XII wieku, a prawa miejskie otrzymał już około 1298 roku. Niegdyś miasto to słynęło z jarmarków, handlu końmi i zwierzyną hodowlaną, natomiast dzisiaj kojarzony jest z folklorem, wycinankami i barwnie obchodzonym świętem Bożego Ciała. Nikt już wprawdzie nie chodzi na co dzień po ulicach w pasiakach, ale stare stroje, przykłady niebanalnego folkloru oraz wycinek kultury tego ciekawego regionu można oglądać w na nowo oddanym do zwiedzania muzeum. Na jego terenie znajduje się mały skansen.

 



Zdjęcie: Michał Grzejszczak