okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2014 >> 1/2014 >> Na lwy by - na gorący Czarny Ląd...

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Galeria >> Zimbabwe


Na lwy by - na gorący Czarny Ląd...

Szymon Belka
Lwy w Parku Atelope

Zimbabwe! „Hm… To chyba w Afryce” – powie pierwszy. „A czy czasem to nie jest południe Czarnego Lądu?” – doda drugi. „To kraj znany z szalejącej inflacji i wodospadów Wiktorii tuż przy granicy z Zambią” – podsumuje bardziej zorientowany. Czy jednak to wszystko, co oferuje ten kraj? A może jest coś jeszcze, czym może nas zaskoczyć?

Wbrew pozorom Zimbabwe ma bardzo dużo do zaoferowania nawet rowerzystom, mimo że nie ma ścieżek rowerowych, a przejazd przez niektóre parki narodowe jest zabroniony. Jest jednak wiele miejsc, gdzie – jeżeli nie macie samochodu – rower jest wręcz wybawieniem. W Parku Narodowym Matobo pokonywanie wąskich ścieżek prowadzących do grobu Cecila Rhodesa (od którego pochodzi wcześniejsza nazwa kraju, wówczas kolonii brytyjskiej – Rodezja) i podziwianie pięknych form skalnych będą dużo wygodniejsze właśnie z pozycji rowerowego siodełka. Dojechanie do największych ruin w południowej Afryce, Wielkiego Zimbabwe, również nie sprawi problemu, a zwiedzanie Parku Narodowego Nyanga będzie rajem dla wszystkich, którzy lubią rowerowe podjazdy. Jednak wybierając się do Zimbabwe, warto wybrać odpowiednią porę roku. Ponad 40 stopni Celsjusza w cieniu latem około południa nie nastraja do kręcenia. Kontrastem dla tych niedogodności są mieszkańcy Zimbabwe. Zawsze uśmiechnięci i pomocni, chętnie rozmawiają z nami o swoich problemach podczas południowych przerw. Nie będziecie też mieli problemów ze znalezieniem pola namiotowego w miejscach turystycznych lub większych miastach. Ceny za osobę są zróżnicowane i wahają się od 5 do 15 dolarów amerykańskich za dobę w zależności od standardu i wyposażenia. Zimbabwe należy do krajów, które po części żyją z turystów, więc ceny są wyższe dla przyjezdnych niż miejscowych. Jednak atrakcji jest naprawdę wiele.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Szymon Belka
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164