okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2014 >> 1/2014 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Czy wiecie, jak nazywa się najbardziej wzięty medyk naszych czasów? Czasem życzliwy, czasem grubiański, zna się na wszystkim i na wszystko zna odpowiedź. A właściwie odpowiedzi, bo w zależności od wizyty można różne diagnozy i rozmaite porady u niego uzyskać. I to za darmo, bo on z zasady nie bierze zapłaty, a do tego zawsze ma wolny grafik. No więc, kto to jest? Tak, oczywiście – to doktor Google!
Chyba każdy korzystał z jego porad. Nie zawsze wychodził z internetowego gabinetu zadowolony, często z jeszcze większym mętlikiem w głowie, ale wracał, bo doktor
Google to największy medyk naszych czasów. A skoro naszych, to i wszech czasów… Ale dość z nim! Mamy dla Was bardziej tradycyjną poradę medyczną w naszej Rowerowej Przychodni Lekarskiej. Co miesiąc będziemy publikować wywiad z lekarzem specjalistą, który podpowie nam, jak czerpać przyjemność z jazdy rowerem, nie rujnując przy okazji zdrowia. Na początek lekarz urolog, doktor Tomasz Szopiński, udzieli paru cennych wskazówek dotyczących tak – wydawałoby się – banalnej czynności jak sadowienie się i trwanie godzinami na siodełku. Bo – jak się okazuje – nikt nie jest stworzony do siedzenia. Nie tylko w fotelu, ale nawet na rowerze.
Mamy w najnowszym numerze „Rowertouru” jeszcze jedną nowość. To podtytuł, który od teraz brzmi „Magazyn Turystyki Rowerowej”. Byliśmy nim od początku, ale postanowiliśmy powiedzieć to do końca i ostatecznie. Nie znaczy to oczywiście, że teraz zmienimy profil i nie będziemy pisać na przykład o problematyce miejskiej czy zrezygnujemy z informowania o maratonach rowerowych. Cykloturystyki nie da się wydzielić i odgrodzić od reszty spraw związanych z rowerem.
Kto jeździ rowerem z przyjemnością (i niekoniecznie wyłącznie dla przyjemności), ten interesuje się wieloma aspektami cyklorzeczywistości. Rekreacyjne przejażdżki czy rowerowe wakacje nie wykluczają przecież zainteresowania sportem kolarskim czy codziennych dojazdów rowerem do pracy lub na uczelnię.
A na razie mamy za oknem zimę, która im dłuższa, tym bardziej przykra. To prawda, śnieżne podboje na dwóch kółkach mają w sobie niebywałą moc i niepospolity koloryt, ale niewielu z chęcią ich próbuje. Do tego chyba wszyscy w pamięci mamy zimę ubiegłoroczną, która zakończyła się tuż przed majowym długim weekendem.
Kochamy cię, zimo, i cenimy, ale pozwól, że zaczniemy już nieśmiało myśleć o suchej drodze i słonecznym, ciepłym dniu, podczas którego – jadąc na rowerze – wsłuchiwać się będziemy w dźwięki nadchodzącego lata. Wtedy przynajmniej nikt nie spojrzy na nas jak na wariatów…

Marek Rokita
p.o. redaktor naczelny



Zdjęcie: Agata Rokita