okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2008 >> Po drogach gładkich i wyboistych

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku


Po drogach gładkich i wyboistych

Marek Rokita
Šerlich – dziś, po wejściu do Strefy Schengen, można tu fotografować tylko granice własnych możliwości
4 dni

Kotlina Kłodzka będzie kiedyś mekką polskiej turystyki rowerowej. Ma ku temu wszelkie predyspozycje: wiele różnorodnych atrakcji turystycznych, piękne krajobrazy, urozmaicone trasy rowerowe o różnym stopniu trudności – od bardzo łatwych do bardzo trudnych – i bardzo gęsta sieć asfaltowych dróg i dróżek, czasem wyłączonych z ruchu publicznego. Jest tylko jedno „ale” – stan nawierzchni tych dróg, niestety, najczęściej bardzo zły.

Plan był prosty. Spędzić pierwsze cztery dni majowego długiego weekendu na rowerach w południowej części Kotliny Kłodzkiej, której jeszcze nie poznaliśmy: zaokrętować się w gospodarstwie agroturystycznym i jeżdżąc bez bagażu, napawać się cudownymi widokami, długimi podjazdami i krętymi zjazdami. A wszystko to we wspaniałej wiosennej pogodzie, na którą oczywiście mieliśmy nadzieję. Wyszło jednak tak, że jadąc pociągiem w góry, nie mieliśmy zapewnionego noclegu, a sakwy były wypełnione ciepłą odzieżą. Okazało się, że zarezerwowanie noclegów dla dwóch osób na trzy noce w tym regionie Polski na kilka dni przed majowym weekendem, jest niemożliwe. Obdzwoniłem chyba wszystkie adresy, jakie znalazłem w internecie i nic, od lutego rezerwacje na przykład... Pojechaliśmy więc w ciemno, zamierzając zacząć się troszczyć o nocleg po godzinie 14 – najpierw w Długopolu, potem Międzylesiu, a na koniec w Czechach...

Przygotowania do podróży

Zanim jednak dojechaliśmy do Długopola Zdroju, maleńkiego uzdrowiska między Bystrzycą a Międzylesiem, przejechaliśmy ponad 70 km z Ziębic, gdzie wysieliśmy z pociągu, przez Kamieniec Ząbkowicki, Przełęcz Jaworową i Bystrzycę Kłodzką. Pierwsze, jeszcze płaskie kilometry pokazały, że przestrogi Marka, mojego towarzysza podróży, że jest nieprzygotowany fizycznie do takiej wyprawy, mają wiele wspólnego z prawdą. Przyjąłem to jednak spokojnie – w końcu dwa lata wcześniej to ja pojechałem słaby i lichy i przynajmniej przez pierwszy dzień wlokłem się niemiłosiernie za wspinającym się na przełęcze niczym kozica kolegą. Bo przed taką wyprawą należy trochę pojeździć, choćby po najbardziej płaskim terenie, byle dużo i regularnie, a przynajmniej nie bardzo mało i bardzo sporadycznie lub wcale nawet.

(...)
Więcej – czytaj w numerze „Rowertour”




Zdjęcie: Marek Rokita
 

Parse error: syntax error, unexpected end of file, expecting variable (T_VARIABLE) or ${ (T_DOLLAR_OPEN_CURLY_BRACES) or {$ (T_CURLY_OPEN) in /home/kruszonaol/ftp/rowertour/panel/bbclone/var/access.php on line 164