okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2013 >> Niekoniecznie dla górali

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Niekoniecznie dla górali

Marek Rokita
Bacówka pod Krawcowym Wierchem w Beskidzie Żywieckim

W najnowszym numerze „n.p.m.” Magazynu Turystyki Górskiej opublikowany został III Ranking schronisk górskich. To dobra okazja, żeby przyjrzeć się tego typu obiektom okiem rowerzysty. Bo nie jest przecież powiedziane, że w schroniskach górskich muszą sypiać tylko piesi wędrowcy z gitarą na plecach.

Ranking dotyczy wyłącznie obiektów należących do PTTK. Można je podzielić na kilka kategorii. Pierwsze to takie, do których legalnie rowerem dojechać nie można. Jest ich 14 i są zlokalizowane w pięciu parkach narodowych, przede wszystkim Karkonoskim i Tatrzańskim. Do drugiej kategorii należą te obiekty, do których dostęp jest utrudniony ze względu na znaczne stromizny i nieutwardzoną nawierzchnię. Nie zsiadając z siodełka, można się do nich dostać rowerem MTB, a i to pod warunkiem, że ma się spore umiejętności. Najwięcej tego typu schronisk znajdziemy w Beskidach. Do trzeciej kategorii należą natomiast te obiekty, do których prowadzi droga utwardzona (zwykle asfaltowa) i można do nich dojechać nawet rowerem miejskim czy szosówką. Tego typu schroniska najłatwiej znaleźć w Sudetach.
Oczywiście granica pomiędzy drugą i trzecią kategorią nie jest ostra, dlatego przypisanie niektórych obiektów do jednej bądź drugiej może się wydawać problematyczne. Często jest tak, że asfaltowa droga kończy się kilkadziesiąt lub kilkaset metrów przed drzwiami schroniska i na końcówce trzeba ten czy inny rower podprowadzić. Dużo zależy również od indywidualnych umiejętności rowerzysty i nachylenia drogi. Na przykład do schroniska Odrodzenie w Karkonoszach prowadzi droga asfaltowa, ale większość wybierających się tam z Przesieki nie jest w stanie podjechać bez przepchnięcia swojego sprzętu w najtrudniejszych momentach.
 
Sierpniowy numer „n.p.m.” z rankingiem schronisk górskich w sprzedaży do 18 lipca

 



Zdjęcie: Michał Parwa