okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 8/2013 >> Trzask i huk pękającego lodu

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Korespondencja >> Bajkał


Trzask i huk pękającego lodu

Jakub Rybicki
Wszystko, czego oczekiwaliśmy – lód, góry, rowery

Na dworcu w Siewierobajkalsku wita nas rześkie -19°C. Mówią, że suchy syberyjski klimat sprawia, że mrozy nie są aż tak bardzo dotkliwe. Na własnej skórze możemy się przekonać, że to bzdura.

Już po chwili dygoczemy z zimna, a dookoła nas leżą bezładnie koła, przyczepka, sakwy i reszta bagażu. Obok zatrzymuje się ciężarówka (dlaczego ciężarówki nie miałyby jeździć po peronach?), z której wychyla się kierowca w czapce uszance i pyta wesoło:
– Rebiata, wy otkuda?
– Z Polszy, Bajkał na rowerze przejechać chcemy!
– Ach rozumiem, jesteście ekstremałami? Ano wczoraj też spotkałem takich na dworcu. Biedacy, mało nie zamarzli na morzu. Nie dali rady przejechać i zawrócili. Macie pecha, w tym roku najbardziej śnieżna zima od 50 lat, nie dacie rady przejechać!
Kochani Rosjanie straszyli nas na każdym kroku. A to, że za dużo śniegu, a to, że zjedzą nas wilcy, że obudzimy smacznie śpiące w swoich gawrach niedźwiedzie, pochłoną nas zdradzieckie szczeliny, zwieje silny wiatr, co to nawet samochody przewraca, zginiemy z głodu albo, najbanalniej w świecie, po prostu zamarzniemy. A przecież Bajkał co roku jest przemierzany wzdłuż i wszerz na wszelkie możliwe sposoby. Nie jesteśmy pierwszymi rowerzystami ani nawet pierwszymi Polakami, którzy podjęli się takiego wyzwania.
Święte Morze Syberii przyciąga jak magnes. Pierwszy raz stanąłem nad jego brzegiem pięć lat temu i od tego czasu śni mi się po nocach. Największy i najstarszy zbiornik wody pitnej na świecie, najgłębsze jezioro na planecie, najczystsza woda, najlepsze do jazdy rowerem. 637 kilometrów długości, od 24 do 80 szerokości. Gdyby cała ludzkość za jedyne źródło wody miała Bajkał, starczyłoby jej na całe 40 lat. Wystarczająco wiele czasu, by zastanowić się, co dalej. Batyskafy dotychczas opuściły się na 1637 metrów, ale nie jest powiedziane, że nie trafią głębiej. Pod dnem jeziora jest jeszcze osiem kilometrów osadów, które zdążyły się zebrać przez 25 milionów lat.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Jakub Rybicki