okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 7/2013 >> W krainie jezior bardziej błękitnych niż niebo

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Pojezierze Drawskie


W krainie jezior bardziej błękitnych niż niebo

Marzena Cecuła
Przystań jachtowa w Starym Drawsku

Pierwszą noc wymarzonych rowerowych wakacji spędzamy w ciasnej, zatęchłej klitce. Okno się nie otwiera, a prowizoryczną toaletę zamykają „papierowe” drzwi. Głośne ujadanie psów sprawia, że zastanawiamy się, czy za płotem nie ma przypadkiem schroniska dla zwierząt... Podłamani siadamy na łóżku, które od razu się zarywa. Spadamy na podłogę i wybuchamy śmiechem. Gorzej już nie będzie!

Jednak już rano wsiadamy na rowery. Naszym pierwszym celem jest Borne Sulinowo, jedno z najmłodszych miast w kraju. Szybko zauważamy, że teren jest bardzo pagórkowaty. Ścieżki z bruku dodają trasie uroku, ale są też prawdziwym testem dla amortyzatorów. Raz po raz zerkamy na mapę. To, co przedstawia, nie zawsze zgadza się z rzeczywistością. Chowamy ją i w końcu docieramy do Strzeszyna wciśniętego pomiędzy dwa jeziora, a potem, mijając Jezioro Kocie, zmierzamy zielonym szlakiem do Międzylesia, skąd aż do Piławy znów jedziemy po kocich łbach.
Wieś Piława rozciąga się na brzegu jeziora Pile, czwartego co do wielkości i głębokości w regionie. Zatrzymujemy się tu pod kościołem z 1937 roku, po czym ruszamy w stronę Dąbrowicy, skąd widać już znajdujące się po drugiej stronie jeziora Borne Sulinowo. Miasto jest niezwykłe. Oglądamy opuszczone i popadające w ruinę magazyny. Po drodze, wśród zamieszkanych budynków mijamy straszące pustostany. Rosjanie wyjechali stąd dopiero w 1992 roku i wojskową historię Bornego Sulinowa widać co krok. Wiele budynków wyremontowano na potrzeby turystów, wszak miasto leży nad jeziorem i otaczają je piękne lasy. Wśród licznych atrakcji warto na przykład wspomnieć o odbywającym się w sierpniu corocznym Międzynarodowym Zlocie Pojazdów Militarnych „Gąsienice i Podkowy”. Wracamy najpierw mało ruchliwą szosą, potem sześciokilometrowym odcinkiem brukowym. Im dalej, tym gorzej.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Marzena Cecuła