okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2013 >> Deszcz uśmiechów

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Kalejdoskop


Deszcz uśmiechów

 

W tym roku pogoda nas nie rozpieściła. Strugi deszczu z nieba od samego rana zaniepokoiły organizatorów XVI Rodzinnego Rajdu Rowerowego, który odbył się na początku maja we Wrześni.
Wszyscy, na czele z komandorem rajdu – Mirosławem Morawskim, z niecierpliwością oczekiwali na starcie pierwszych rowerzystów. Na szczęście, tuż przed dziewiątą ze wszystkich stron miasta zaczęli nadjeżdżać cykliści. Ich obecność potwierdziła, że rajd stał się dla wrześnian, i nie tylko (uczestnikami rajdu byli goście między innymi z Londynu, Warszawy, Sanoka, Jarocina, Gniezna, Poznania), majówkową tradycją, której nie jest w stanie przerwać nawet niesprzyjająca pogoda. W sumie organizatorzy naliczyli 4300 uczestników rajdu.
Trasa została jednak skrócona. W pierwotnej wersji miała liczyć 21 kilometrów. Organizatorzy postawili na odcinek krótszy o sześć kilometrów i prowadzący przez Białężyce, Chociczę Wielką, Chociczkę, Psary Małe, Przyborki i Psary Polskie. W tym roku po raz pierwszy w historii rajdu metę zlokalizowano nad zalewem Lipówka, gdzie na rowerzystów czekały niespodzianki w postaci atrakcji wodnych, występu tanecznego Jędrka Indebskiego czy pokazów teakwondo. Dla zgłodniałych po wysiłku rowerzystów nie zabrakło tradycyjnej grochówki, a dla spragnionych – wody mineralnej. Szczęśliwcy z rąk burmistrza Tomasza Kałużnego otrzymali nagrody, również te najcenniejsze w postaci rowerów. Żaden miłośnik dwóch kółek nie odjechał jednak z pustymi rękoma, każdy otrzymał bowiem specjalnie przygotowaną na tę okazję mapkę Wrześni, nawiązującą do rajdów rodzinnych z lat 1998-2013.
Na mecie czekało też stoisko „Rowertouru”, gdzie można się było zaopatrzyć w archiwalne numery naszego magazynu.