okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 6/2013 >> Rower zamiast gondoli

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Bydgoszcz


Rower zamiast gondoli

Marek Rokita
Wenecja Bydgoska – śródziemnomorski klimat prawie nad Bałtykiem

Miasto znam, sądzę nawet, że nie najgorzej. Wiem jednak, że są miejsca, które dopiero odkryję. I mam nadzieję, że uda mi się zburzyć stereotyp Bydgoszczy jako miasta nieciekawego i zaniedbanego.

Bydgoszcz to pierwsze duże miasto, które poznałem jako dziecko, i przede wszystkim miejsce, skąd pochodziły moje rowery. Przede wszystkim pasat lux, którym wybrałem się w pierwszą wielodniową wyprawę po Polsce, a trzy lata później objechałem kraj dookoła.
Podobne sentymenty ma wielu innych polskich rowerzystów. Wśród osób urodzonych przed 1980 rokiem trudno znaleźć takie, które by jakiegoś roweru z bydgoskiego Rometu nie ujeżdżały. Dziś jednak to już inne miasto i inne realia. I choć zmienia się wolniej niż Wrocław czy Gdańsk, wiele miejsc, które pamiętałem z dzieciństwa, zmieniło się nie do poznania. Z całego kompleksu Zakładów Rowerowych „Romet” uchował się jeden biurowiec, zupełnie dziś nieprzypominający tego z przeszłości, a salon firmowy przy ulicy Magdzińskiego, gdzie mój pasat lux spędził krótki czas niemowlęctwa, już wiele lat temu przeistoczył się w sieciową restaurację… Ale dosyć wspominek! Jestem na dworcu głównym i najpierw zamierzam udać się nad Kanał Bydgoski.
Bydgoszcz zawsze była miastem znaczącym, ale nie zawsze znacznym. Kazimierz Wielki, który ją lokował, nadał miastu prawo do bicia monet. W XVII wieku działała tu mennica królewska – to tu w 1621 roku wybito studukatówkę Zygmunta III Wazy, najcenniejszą dziś polską monetę. Prawdziwy rozkwit zawdzięcza jednak gród nad Brdą swemu położeniu na skrzyżowaniu szlaków handlowych. Pod koniec XVIII wieku wybudowano Kanał Bydgoski, łączący dorzecza Wisły i Odry, a w kolejnym stuleciu kilka linii kolejowych. W ten sposób Bydgoszcz stała się jednym z najważniejszych węzłów komunikacyjnych w Prusach. Sto lat temu przez miasto kanał przekopano ponownie, a wyłączoną z eksploatacji część obsadzono plantami.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”
 



Zdjęcie: Marek Rokita