okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

twojmedyk.pl

sportportal.pl

trasymasy.pl

Reklama

pierwszy rower
pierwszy rower
strona główna >> 5/2013 >> W 30 dni dookoła Europy

nowości

Opona po francusku

Mavic o sakwiarzach nie myśli, ale produkuje dobre opony dla graveli, które z powodzeniem sprawdzą się w turystyce! Yksion Allroad XL to... »

Z bidonem na ścianie?

Gdy po długiej i męczącej podróży wrócisz do domu i zapragniesz schłodzić się którymś z butelkowanych trunków,... »

Towarzysz do przyczepki

Twoje dziecko w przyczepce potrzebuje towarzysza? Qeridoo ma w swojej ofercie miękkiego, pluszowego i zawsze gotowego do drogi przyjaciela! Na... »

1x13

To się musiało wydarzyć! Hiszpańska marka Rotor, znana głównie z produkcji owalnych korb, pokazała sterowany hydraulicznie zestaw... »

Dla najmłodszych

Hamax wprowadził do swojej oferty nowy fotelik! Model Amaze jest nieco tańszy niż topowy Caress, wyposażono go w możliwość odchylania do tyłu... »

Bagażnik od Ortlieba

Gdy czasopisma branżowe zachwycają się ideą bikepackingu, Ortlieb nie zapomina o sakwiarzach! Do sprzedaży trafił wypasiony bagażnik... »

Dahon Vitesse D8

rowertest >> Przeczytaj test Dahon Vitesse D8 »

poradniki

W pogoni za przyczepnością

Amortyzacja w rowerze »

Styl życia >> Tomasz Bagrowski


W 30 dni dookoła Europy

Z Tomaszem Bagrowskim, rowerzystą długodystansowym, rozmawia Jakub Terakowski
Rzut oka na mapę przed dalszą podróżą

Dużo jeździsz na rowerze?
– Dawniej do 10 000 kilometrów rocznie, teraz ponad 15 000, a w ubiegłym roku około 25 000.

W samym tylko maju 2012 roku przejechałeś 8000 kilometrów.

– Zgadza się. Podczas wyprawy IKC (Idee Kaffee Challenge). Wszystko zaczęło się kilka lat temu, gdy na jakimś forum zaczęliśmy się zastanawiać, ile kilometrów można przejechać w ciągu miesiąca. Doszliśmy do wniosku, że najdłuższy realny dystans to 10 000 kilometrów.

Czyli ponad 300 kilometrów dziennie.

– Ta myśl nie dawała mi spokoju... Wróciłem do niej, gdy zacząłem przygotowywać projekt na konkurs IKC.

Jakie były zasady tego konkursu?

– Zadaniem uczestników było przedstawienie swoich propozycji wypraw. Nagrodę główną stanowiło pokrycie kosztów ekspedycji, pod warunkiem, że nie przekroczą 30 000 złotych. Ja swój projekt zamknąłem w kwocie 12 000 złotych. Znajomi sugerowali, abym wykorzystał cały limit, proponowali na przykład wynajęcie samochodu technicznego, eskortującego mnie przez całą drogę, ale nie chciałem.

Dlaczego?

– Po pierwsze, byłoby to niezgodne z moją wizją zachowania pełnej niezależności i ograniczenia zewnętrznego wsparcia do minimum. A po drugie, chciałem zaoszczędzoną kwotę przeznaczyć na cele charytatywne. I udało się, IKC obiecało przekazać dla Domu Dziecka w Brzezinach złotówkę za każdy przejechany przeze mnie kilometr. W ten sposób na konto tej placówki trafiło 8000 złotych.

Co zawierał Twój projekt?

– Zaproponowałem, że w ciągu miesiąca przejadę 10 000 kilometrów trasą prowadzącą dookoła Europy. Początkowo zastanawiałem się nad trzema pętlami wokół Polski, lecz uznałem, że eskapada po Europie będzie znacznie ciekawsza. Do konkursu zgłoszono ponad sto wypraw, z których jury wybrało dziesięć najambitniejszych. O zwycięstwie w finałowym głosowaniu zdecydowały po połowie głosy jurorów oraz internautów.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Archiwum Tomasza Bagrowskiego