okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 4/2013 >> Łatanie dętki

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> napraw to sam


Łatanie dętki

Łukasz Wiśniowski
Zanurzenie dętki w wodzie pozwala znaleźć nawet najmniejsze przebicia

W numerze marcowym pokazywałem, jak wymienić przebitą dętkę na nową.
Teraz zaprezentuję z kolei, jak dziurawą dętkę załatać. W zdecydowanej większości przypadków naprawa taka jest możliwa, a załatana dętka funkcjonuje jak nowa.


Aby dokonać naprawy, niezbędne są: pompka oraz łatki. Osobiście polecam markowe zestawy wulkanizujące, składające się z łatki, kleju (preparatu wulkanizującego) i papieru ściernego (np. Tip-Top, ParkTool). Choć naprawa wymaga wprawy i pracy – jest skuteczna i trwała. Zdobywające popularność łatki samoklejące nie dają takiej gwarancji, choć z pewnością są łatwiejsze w użyciu.
Po wyjęciu dętki z opony musimy najpierw zlokalizować miejsce przebicia. W tym celu pompujemy dętkę i rozpoczynamy szukanie dziury. Czasami zdarza się, że jest bądź są one tak duże, że napompowanie dętki, a co za tym idzie, naprawa są niemożliwe. Jeżeli jednak uda się ją napompować, a miejsce przebicia jest wystarczająco duże, od razu po rozpoczęciu pompowania usłyszymy charakterystyczne syczenie. Czasami jednak dziurki są bardzo małe i powietrze z dętki ucieka powoli. Wtedy poszukiwania muszą być dokładniejsze. Dobrze jest połączyć nasłuchiwanie z próbą wyczucia uciekającego powietrza ustami. Rozprężające się powietrze jest bowiem zimne i dość łatwo można je w ten sposób wyczuć. Niekiedy i to nie pomaga. Wówczas jedynym ratunkiem jest woda. Zanurzamy w niej napompowaną dętkę i szukamy ulatujących bąbelków. Te na zdjęciu ulatują dość gwałtownie, ale zdarzają się takie, które opuszczają dętkę leniwie i trzeba ich bardzo uważnie wypatrywać. Po zlokalizowaniu dziury warto zaznaczyć ją na dętce długopisem.
Następnym krokiem jest przygotowanie powierzchni do klejenia. Dokonujemy tego przy użyciu papieru ściernego. Jego zastosowanie zwiększa porowatość gumy, co z kolei ułatwia działanie preparatowi wulkanizacyjnemu.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Łukasz Wiśniowski