okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2013 >> Bobry, słonka i jałowce

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Na szlaku >> Park Krajobrazowy Międzyrzecza Warty i Widawki


Bobry, słonka i jałowce

Andrzej Zadworny
Dla bobrów nawet największe drzewa nie stanowią przeszkody. Rzeka Grabia obok młyna w Kozubach Nowych

Czasami z pozoru mało atrakcyjny teren może się okazać tym, czego oczekujemy od rowerowej wycieczki, która powinna nas zaprowadzić w wyjątkowo ciekawy krajobraz. Polne drogi z wierzbą rosochatą, kapliczką na rozdrożu, rozległą panoramą łąk i wijącą się rzeką, oglądaną z wysokiej skarpy… To wszystko i wiele więcej możemy zaobserwować w czekającym na odkrycie Parku Krajobrazowym Międzyrzecza Warty i Widawki.

Wprawdzie na miejsce mógłbym dojechać samochodem i tym samym odpuścić sobie 45 kilometrów ruchliwej drogi z Praszki do Wielunia i dalej na północ, jednak pogoda dopisywała, postanowiłem więc wyjechać z domu trzy godziny wcześniej. Za Wieluniem wjeżdżam na drogę nr 481, która prowadzi do Łasku. Granicę Parku Krajobrazowego Międzyrzecza Warty i Widawki przekraczam w miejscowości Wielgie. Znajduje się tu okazały dwór w stylu klasycystycznym, ze spichlerzem i parkiem z XIX wieku. Cały majątek, od kiedy przeszedł w ręce prywatne, został wyremontowany. Obecnie prezentuje się wyjątkowo okazale, szkoda tylko, że nie jest udostępniony do zwiedzania.
W Szynkielowie skręcam w lewo i pedałuję wzdłuż granicy parku. Ruch samochodowy niemal zerowy, do tego można już poczuć prawdziwy klimat okolic. Przykładem tego są chociażby spacerujące po łące żurawie, do których podczas podchodów z aparatem udaje mi się całkiem blisko podejść.
Chcąc dotrzeć do następnej ciekawostki, jaką jest pomnik przyrody – źródło pulsujące w Niechmirowie, jedno z najlepiej widocznych w całym parku – od drogi trzeba zjechać, zgodnie z oznaczeniem, 1150 metrów polną drogą. Dalej co prawda nie ma już żadnych drogowskazów, jednak – jadąc intuicyjnie – nie powinniśmy mieć problemu z dotarciem na miejsce.
Przed Burzeninem, zaraz przy drodze, znajduje się rezerwat Góry Wapienne. Jest to stromo opadający teren, odsłaniający górnojurajskie wapienie, które tworzą w tym miejscu krawędź doliny Warty. Jako dodatkową ciekawostkę dendrologiczną można wymienić rosnące w pobliżu kilkumetrowej wysokości jałowce.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”

 



Zdjęcie: Andrzej Zadworny