okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 3/2013 >> 3/2013 >> Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Przed startem


Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy!


Na początek zadam prowokacyjne pytanie: czy zdarzyło Wam się kiedyś jechać na rowerze po wypiciu alkoholu? Po jednym piwie, lampce wina, po grillu u znajomych. A może ulegliście pragnieniu gdzieś na szlaku, wszak niektórzy fizjolodzy głoszą, że nic tak nie zapobiega zakwasom jak łyk złocistego trunku. Powinnam jeszcze określić miejsce akcji, a więc pytania moje dotyczą wyłącznie naszego kraju. Czy zdarzyło mi się popełnić owo przestępstwo, skazujące mnie, według najczarniejszego scenariusza, na więzienie? Nie. Pamiętam za to wieczór w plenerze, w międzynarodowym gronie, które przyjechało na miejsce na pożyczonych rowerach. Po to, aby było ciekawie i aby na lekkim rauszu nie wracać do hotelu na piechotę czy samochodem. Nie uwierzyli, że właśnie łamią polskie prawo. Wsiedli na rowery i odjechali.
W marcowym numerze „Rowertouru” polecam artykuł Marka Rokity, w którym analizuje on obecny porządek prawny, jego konsekwencje, propozycje zmian przepisów, porównując obowiązujące w Polsce regulacje do zasad wypracowanych przez inne kraje. Nie popieram jazdy po alkoholu rowerem i zastanawiam się, czy umielibyśmy respektować przepisy, gdyby te dawały nam większą swobodę w jego konsumpcji (dla przykładu w krajach skandynawskich nietrzeźwy rowerzysta, dopóki nie stanowi zagrożenia w ruchu drogowym, traktowany jest jak trzeźwy). Zdecydowanie jednak jestem przeciwko osadzaniu cyklistów w więzieniach (według szacunkowych danych, może ich tam przebywać nawet pięć tysięcy). Zdaję sobie sprawę, że nie trafiają do nich czytelnicy „Rowertouru” czy – szerzej – ludzie traktujący rower jako rekreację, sposób na poznanie świata, poprawę zdrowia i utrzymanie dobrej kondycji.
Najczęściej w więzieniach osadzane są osoby jadące na dwóch kołach z baru lub do baru, ludzie bez pracy, perspektyw, poniekąd najsłabsi w społeczeństwie, których kara więzienia często i tak niewiele uczy. A ponieważ w świetle przepisów to także rowerzyści (czy nam się to podoba, czy nie) – stanę w ich obronie. Gdyby kwotę pzrenaczoną na utrzymanie każdego ze skazanych, wydać na jego terapię, wsparcie miejsca pracy, tak aby kolejny raz nie szukał pocieszenia w alkoholu i na powrót nie trafiał za kratki, być może udałoby się ów niechlubny proceder ograniczyć. Na razie czekam na zmianę przepisów.
Jak co miesiąc zapraszam do lektury aktualnego numeru „Rowertouru”, w którym na dobre pożegnaliśmy zimę. Na łamach znajdziecie propozycje wiosennych wycieczek. Nawet jeśli jesteście spoza Wielkopolski, gorąco polecam Śnieżycowy Jar. Białe dywany kwitnących śnieżyc zapierają dech w piersiach i powodują szybsze bicie serca. Dzięki temu nawet w chłodny dzień poczujecie się jak w pełni lata.

Izabela Dachtera-Walędziak
redaktor naczelna