okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 2/2013 >> Rak wyrollowany!

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Styl życia >> sztafeta na Zwrotnik Raka


Rak wyrollowany!

Eliza Czyżewska
Etap 6 wyrusza na Zwrotnik Raka (Hiszpania)

Rak’n’Rolling to opowieść o odwadze, sile i szczęściu. To opowieść o miłości do podróżowania rowerem, do poznawania świata, a także samego siebie. Rak’n’Rolling to opowieść o ludziach i ich marzeniach...

Kwiecień 2012 roku. Powoli zaczyna się wiosna. Jesteśmy w Warszawie. W głowach Agnieszki i mojej wciąż niespokojnie od kilku lat kołacze się pomysł zorganizowania wyprawy, która pomogłaby osobom chorującym na raka. Dla Agnieszki to także podróż osobista, kilka lat temu na nowotwór zmarła jej mama. Nie godzimy się na to. Tym bardziej chcemy pomóc – tym, którzy takiej pomocy potrzebują. Jednak ciągle coś staje nam na drodze. Magda Prokopowicz (założycielka Fundacji Rak’n’Roll, boska mama i genialna szefowa) oraz Marta wierzą dopingują do działania.
– Nie możemy już czekać. Musimy zaryzykować, jeśli nie teraz – to już nigdy – stwierdzamy pewnego dnia.
W czerwcu, po wielu latach walki z rakiem odchodzi Magda. Zostawia nam tak wiele, a jednak… bez niej poruszamy się trochę po omacku. Nic nie jest takie, jak było. Czekamy. Pewnego dnia kontaktują się z nami Jacek (obecny prezes fundacji) i Michał. Zdyszana pędzę moim wysłużonym rowerem na spotkanie z nimi. Jest lato, a w Warszawie jak zwykle korki. Tłok, gorąco… Wbiegam spóźniona. Chłopaki już czekają. Obaj zakochani w rowerach. Chyba się dogadamy – myślę sobie i uśmiecham się.
Pokazaliśmy już, że jesteśmy bezkompromisowi, kreatywni i pełni energii. Czas, żeby pokazać, że jesteśmy też twardzi i odważni.
12 października. Pałac Ujazdowski w Warszawie. To stamtąd punktualnie o godzinie 17.30 wyruszyła nasza sztafeta na Zwrotnik Raka. To, co jeszcze kilka miesięcy temu było tak odległe i nierealne, właśnie wtedy stało się rzeczywistością. Rozpoczęła się nasza podróż. Wtedy nie spodziewaliśmy się jeszcze – jak niezwykła…
Piotrek: Taka ekspedycja na życiowy Zwrotnik Raka może się przydarzyć każdemu z nas.
13 października, sobota, godz. 4. Warszawa. Jest ciemno, zimno i siąpi deszcz ze śniegiem. Poznajemy Piotrka Pogona. Geograficzny Zwrotnik Raka przekraczał wielokrotnie. Najczęściej na pokładzie samolotów. Życie sprawiło jednak niespodziankę i wymusiło przekroczenie „rakowego limes” jeszcze trzykrotnie.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Kuba Marciniak