okładka
okładka
strona główna w numerze kluby rowerowe kalendarium forum razem na rower galeria czytelników w następnym numerze regulaminy konkursów archiwum o nas redakcja reklama prenumerata sieć sprzedaży

skomentuj »
n.p.m.
partnerzy

trasymasy.pl

sportportal.pl

twojmedyk.pl

Reklama

pierwszy rower
strona główna >> 1/2013 >> Zdrowie na cały rok, technika na całe życie

poradniki

Nim będzie za późno

Zapewne pamiętacie te chwile, gdy Wasz rower był zupełnie nowy.  Jego lśniący lakier jeszcze nie nosił śladów po przebytych... »

Poradniki >> po śniegu z Cezarym Zamaną


Zdrowie na cały rok, technika na całe życie

Z Cezarym Zamaną, kolarzem, prezesem Stowarzyszenia Rowerowego Zielony Szlak i popularyzatorem jazdy rowerem wśród amatorów, rozmawia Marek Rokita
Cezary Zamana przekonuje, że dzięki zimie sezon rowerowy nie jest krótszy, lecz bardziej zróżnicowany

Większość ludzi zimą niechętnie rusza się z domu. Woli usiąść przy kominku albo przed telewizorem. Nawet zapaleni rowerzyści…    
– Tak, korzystają też z rowerów stacjonarnych…

A Ty nie używasz roweru stacjonarnego?

– Bardzo rzadko. Tylko wtedy, gdy jest już ciemno i mógłbym żonę zezłościć tym, że o dziewiątej wieczorem idę na rower. Dlaczego zimą jeździ się na nartach, a nie jeździ na rowerze? Bo jest śnieg? A dlaczego nie jeździć rowerem po śniegu?
Ale to chyba nie jest tak, że rowerzysta przyzwyczajony do letnich warunków może od razu, bez przygotowania, przesiąść się na rower zimą i jeździć tak samo dobrze.

To chyba wymaga większych umiejętności?

– Popatrzmy na narty. Narciarze muszą przygotować sprzęt, ciuchy, dojechać do gór, wyciągów. To jest wielka logistyka. Tymczasem żeby wsiąść na rower, praktycznie nie trzeba wyjeżdżać daleko od domu. Trzeba się jednak przygotować. Przede wszystkim rower. Najlepiej się sprawdzi górski. Najważniejsze w nim zimą, kiedy jest śnieżnie i ślisko, będą opony. Te zwyczajne, do jazdy w terenie, są wystarczające. Czasami zdarza się lód, ale jeśli odpowiednio wybierzemy drogę, będą to krótkie odcinki. Zresztą coraz szerszy jest asortyment opon z kolcami, a tym i lód niestraszny.

Co jednak mają zrobić ci, którzy nie mają roweru górskiego?

– Ważne, żeby opona miała agresywny bieżnik. Nawet te z kolcami można obecnie dobrać już chyba do każdego typu roweru. Ważne jest też, żeby ciśnienie w oponach było niższe niż zwykle, aby jej powierzchnia stykająca się z podłożem była większa. Osoby do 70 kilogramów mogą mieć nawet 0,8 atmosfery w oponach 2,0. Latem to ciśnienie jest co najmniej dwa razy większe. Ale im węższa opona, tym wyższe ciśnienie i przy oponie 1,8 ciśnienie powinno wzrosnąć do 0,9. Również osoby cięższe muszą mieć wyższe ciśnienie, żeby nie dobijały obręczą na nierównościach. Takie parametry testowaliśmy na treningach na śliskim śniegu. Jeżeli mamy powyżej półtora atmosfery, opanowanie jazdy rowerem na śliskiej nawierzchni będzie dużo trudniejsze.

Więcej: czytaj w numerze „Rowertouru”



Zdjęcie: Zbyszek Kowalski